Jeden kraj już zdecydował o skróceniu kwarantanny. Czy Niemcy mogą zagrać do tej samej bramki?

· Autor:
Jeden kraj już zdecydował o skróceniu kwarantanny. Czy Niemcy mogą zagrać do tej samej bramki?
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:

Niewykluczone, że niebawem w Niemczech zostaną wprowadzone zasady, które w niedalekiej przyszłości zaczną obowiązywać w USA. Zgodnie z nimi doszłoby do skrócenia okresu kwarantanny wśród osób, które zakażą się koronawirusem. Eksperci twierdzą, że może to pomóc w uniknięciu poważnych konsekwencji społecznych i gospodarczych.

Mieszkańcy Stanów Zjednoczonych, którzy uzyskali pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa, ale nie wystąpiły u nich żadne objawy choroby, już niebawem będą musiały odbyć pięć dni kwarantanny i bezwzględnie nosić maseczkę przez kolejne pięć dni. Ogłosiła to amerykańska agencja ochrony przed chorobami CDC, skracając tym samym o połowę czas trwania kwarantanny.

Dyskusja na temat zaraźliwości wśród osób zakażonych

W Niemczech również toczy się dyskusja na temat tego, czy konieczne jest odizolowanie każdego, kto uzyskał pozytywny wynik testu przez okres 14 dni. Często powielanym argumentem jest to, że rozprzestrzenianie się nowego wariantu wirusa omikron sprawia, że masowe wysyłanie ludzi na kwarantannę ponownie mogłoby doprowadzić do kompletnego załamania się życia publicznego i działalności wielu miejsc publicznych.

Frankfurcki wirusolog Martin Stürmer powiedział, że dyskusja na ten temat nie powinna nikogo dziwić. - Jest to miecz obosieczny. Jeśli okres kwarantanny zostanie skrócony, ludzie mogą być bardziej produktywni. Istnieje jednak w takiej sytuacji ryzyko infekcji, której z kolei można zapobiec dłuższym okresem izolacji. Należy dokładnie przeanalizować i rozważyć to ryzyko - powiedział.

Nie ma żadnej reguły, zgodnie z którą jasne byłoby, przez jaki czas można zarażać innych ludzi jako osoba zakażona. Zależy to przede wszystkim od stopnia zaawansowania choroby. Osoby z łagodnym przebiegiem lub bez objawów są zwykle mniej "zaraźliwe" niż pacjenci poważnie chorzy lub ze słabą odpornością. Dotychczas zakładano, że zakażeni są najbardziej zaraźliwi w ciągu kilku dni przed i tuż po wystąpieniu pierwszych objawów. Amerykańska agencja CDC opierała się właśnie na tym wniosku przy skróceniu okresu kwarantanny. "Większość transmisji SARS-CoV-2 występuje na początku procesu chorobowego, zwykle na jeden do dwóch dni przed lub dwa do trzech dni po pierwszych objawach" - tłumaczą eksperci.

Wirusolog przewiduje krótszy okres zakaźny

Wolfgang Preiser, profesor wirusologii na Uniwersytecie Stellenbosch w Kapsztadzie wyjaśnił, że takie same wnioski wyciągnięto przy okazji rozprzestrzeniania się poprzednich wariantów wirusa. Obecnie ekspert zajmuje się ustaleniem, czy omikron w równym stopniu zagraża mieszkańcom Niemiec, co poprzednie odmiany.

Preiser dodatkowo wyjaśnił, że na ten moment jeszcze nie można z całą pewnością stwierdzić, że w nowym wariancie wirusa schemat przekazywania go innym osobom będzie taki sam. - Krótszy okres zakaźny prawdopodobnie będzie regułą, ponieważ wiele osób nabyło już podstawową odporność - albo poprzez szczepienie, albo po przejściu infekcji - powiedział wirusolog. - Skrócenie kwarantanny nie jest więc reakcją na odkrycie nowych danych naukowych, ale dostosowaniem się do obecnej sytuacji i jej praktycznych wymagań - dodał Preiser.

W Niemczech w dalszym ciągu obowiązują wprowadzone wcześniej zasady kwarantanny, co w obliczu nowego wariantu jest najbezpieczniejszym rozwiązaniem. Wszystko za sprawą faktu, że nawet u osób z łagodnym lub bezobjawowym przebiegiem możliwe jest, że po tygodniu nadal mogą zarażać innych. Jeśli jednak krótsza izolacja zakażonych osób będzie konieczna ze względów organizacyjnych, niewykluczone jest "wprowadzenie dodatkowych środków bezpieczeństwa" - mówił Preiser.

Polska na liście obszarów wysokiego ryzyka

Na początku grudnia Polska została wpisana na listę krajów oznaczonych jako obszary wysokiego ryzyka. W efekcie każdy, kto wjeżdża z Polski na teren Niemiec i nie jest w pełni zaszczepiony lub wyleczony, musi przejść obowiązkową 10-dniową kwarantannę. Do jej zakończenia może dojść najwcześniej po pięciu dniach, ale tylko w sytuacji uzyskania negatywnego wyniku testu.

Podobne warunki od kilku tygodni obowiązują w kontekście wjazdu do Szwajcarii, która jest częstym kierunkiem zimowych podróży obywateli Niemiec. W taki sam sposób klasyfikowane są również takie kraje, jak Liechtenstein, Jordania i Mauritius. Z listy zagrożeń zostały z kolei usunięte Tajlandia, Uzbekistan, a także Saint Vincent i Grenadyny na Karaibach.

Źródło: tagesschau.de, opracowanie własne / Zdjęcie: depositphotos.com, autor: kegfire

Aplikacja MyPolacy.de
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:
Berlin, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie