Kary dla korzystających ze zmuszanych do nierządu
Rząd chce wprowadzenia restrykcyjnych kar dla klientów korzystających z usług kobiet zmuszonych do nierządu.
W grę wchodzi kara do dziesięciu lat więzienia. Karani mają być również ci, którzy ignorują cierpienie kobiety.
Członkowie wielkiej koalicji chcą jeszcze w tym okresie legislacyjnym znacznie poprawić sytuację kobiet zmuszonych do prostytucji, powiedziała rzeczniczka ministerstwa sprawiedliwości w wywiadzie udzielonym agencji AP.
Potwierdza to informacja „Der Spiegel” z kręgów zbliżonych do minister sprawiedliwości, że jest prowadzona dyskusja o „wykorzystywaniu sytuacji, w której ofiara na skutek oddziaływania sprawcy pozbawiona jest ochrony”, seksualne wykorzystanie zagrożone będzie w przyszłości karą do dziesięciu lat pozbawienia wolności.
Rzeczniczka ministerstwa nie potwierdziła szczegółów. Wiadomo jednak nieoficjalnie, że część koalicjantów chce iść jeszcze dalej. Karani mieliby być nawet ci, którzy zignorują sygnały świadczące o przymuszaniu kobiet do prostytucji. Kto nie zwróci uwagi na np. siniaki u takiej prostytutki musiałby liczyć się również z karą.
Członkowie wielkiej koalicji chcą jeszcze w tym okresie legislacyjnym znacznie poprawić sytuację kobiet zmuszonych do prostytucji, powiedziała rzeczniczka ministerstwa sprawiedliwości w wywiadzie udzielonym agencji AP.
Potwierdza to informacja „Der Spiegel” z kręgów zbliżonych do minister sprawiedliwości, że jest prowadzona dyskusja o „wykorzystywaniu sytuacji, w której ofiara na skutek oddziaływania sprawcy pozbawiona jest ochrony”, seksualne wykorzystanie zagrożone będzie w przyszłości karą do dziesięciu lat pozbawienia wolności.
Rzeczniczka ministerstwa nie potwierdziła szczegółów. Wiadomo jednak nieoficjalnie, że część koalicjantów chce iść jeszcze dalej. Karani mieliby być nawet ci, którzy zignorują sygnały świadczące o przymuszaniu kobiet do prostytucji. Kto nie zwróci uwagi na np. siniaki u takiej prostytutki musiałby liczyć się również z karą.