Katastrofalne nastroje w niemieckim społeczeństwie: największy strach od dekad
W związku z inwazją Rosji na Ukrainie, ludzie w Niemczech coraz aktywniej zaczęli przygotowywać się na kryzys gospodarczy. Nigdy wcześniej tak wielu respondentów, którzy podzielili się swoją opinią w monitorze ekonomicznym DER SPIEGEL nie spodziewało się, że ich sytuacja w dłuższej perspektywie ulegnie wyraźnemu pogorszeniu.Wojna w Ukrainie wywołała spory wstrząs w niemieckim społeczeństwie. Dla przytłaczającej większości atak Rosji na sąsiedni kraj oznacza punkt zwrotny. Pozornie niezachwiane pewniki są teraz kwestionowane i powraca poczucie egzystencjalnego zagrożenia, które nie istniało od dziesięcioleci. Strach przed wojną światową jest wielki. Idzie to w parze ze świadomością konsekwencji ekonomicznych.
Wśród Niemców rośnie strach o swoje bezpieczeństwo ekonomiczne
Okazuje się, 4 na 5 Niemców obawia się światowego kryzysu gospodarczego i wstrząsu gospodarczego w samych Niemczech. Wiele osób również obawia się długotrwałych konsekwencji ekonomicznych na poziomie pojedynczej jednostki. Wychodzi zatem na to, że ludzie nie przygotowują się na stosunkowo krótki szok, ale na permanentny kryzys. Świadczy o tym monitor gospodarczy DER SPIEGEL, dla którego instytut badań opinii Civey nieprzerwanie prowadzi reprezentatywne badania populacji.
Aż 43% ankietowanych spodziewa się, że ich prywatna sytuacja ekonomiczna za 5 lat będzie znacznie gorsza niż obecnie. Dla porównania, wiosną 2020 roku, kiedy na świecie wybuchła pandemia, a Niemcy przez kilka tygodni pozostawały w stanie zawieszenia, wartość ta tylko przez chwilę była wyższa niż 30%. Poziom ponownie wzrósł do 35% jesienią i zimą ubiegłego roku wraz z rosnącymi cenami energii i rosnącą inflacją. Od ataku Rosji pod koniec lutego, odsetek tych osób wzrósł o drastyczną wartość 8 punktów procentowych.
Rosną obawy Niemców co do swojej przyszłości
Pesymizm co do przyszłości jest tym ważniejszy, że aktualna sytuacja osobista Niemców jest oceniana bardziej negatywnie, niż kiedykolwiek wcześniej od początku istnienia Monitora Gospodarczego (2019 rok). Analogicznie do oczekiwań co do sytuacji za pięć lat, respondenci proszeni są w nim również o ocenę aktualnej osobistej sytuacji ekonomicznej w porównaniu z pięcioma laty.
Jak dotąd odsetek tych, którzy spodziewali się pozytywnego rozwoju sytuacji był zawsze wyższy niż tych, których sytuacja była gorsza. Było tak zarówno w momencie, gdy miliony ludzi pracowało dorywczo z powodu pandemii, a setki kolejnych straciły pracę. Teraz po raz pierwszy wydają się przeważać ci, którzy oceniają swoją sytuację gorzej niż 5 lat temu, nawet jeśli nie jest to pewne z uwagi na zakres błędu statystycznego.
Możliwym wyjaśnieniem tego może być inflacja, która rośnie od drugiej połowy zeszłego roku, a także w szczególności gwałtowny wzrost cen energii: przy takim samym zachowaniu wielu ludzi ma zauważalnie mniej pieniędzy pod koniec miesiąca. To zdumiewające, że strach przed utratą pracy rzadko odgrywa rolę w przyszłych obawach o osobistą sytuację finansową.
Źródło: spiegel.de / Zdjęcie: depositphotos.com, autor: KutsVG
