Kolejne miliardy euro straty w niemieckim handlu detalicznym. „Bardzo prawdopodobny scenariusz”
Niemiecki Instytut Ekonomiczny przekazał, że pandemia odcisnęła bardzo wyraźne piętno na niemieckiej gospodarce praktycznie od samego początku. Kolejny cios w handel detaliczny i gastronomię może wystosować wariant omikron, a zgodnie z prognozą straty z tego tytułu mogą sięgnąć nawet kilku miliardów euro.Według wyliczeń Institut der Deutschen Wirtschaft (IW) zaostrzenie restrykcji w związku z walką z rozprzestrzenianiem się wariantu omikron grozi wieloma negatywnymi skutkami, zwłaszcza w branży hotelarskiej i stacjonarnej sprzedaży detalicznej. Badacze przekazali, że już teraz straty w detalicznej sprzedaży stacjonarnej sięgają sześciu miliardów euro w skali miesiąca.
Olbrzymie straty gospodarcze Niemiec
Gastronomia jest kolejną branżą, w której spodziewane są wysokie straty, podobnie jak to miało miejsce przy okazji pierwszej fali pandemii.
Jeśli już na początku 2022 roku sytuacja w branży gastronomicznej będzie tak zła, strata w sprzedaży może wynieść nawet ponad 10 miliardów euro w porównaniu z normalnym rokiem – ostrzegają eksperci ekonomiczni.
Do strat przede wszystkim mogą doprowadzić kolejne obostrzenia, zgodnie z którymi klienci nie będą mogli normalnie zasiadać w restauracjach, ale także problemy z dostawami towarów.
Instytut przekazał ponadto, że wpływ pandemii na niemiecką gospodarkę jest bardzo wyraźny. Według wyliczeń do tej pory doszło do utraty około 335 miliardów euro wartości dodanej, z czego 190 miliardów odnotowano w ubiegłym roku, a 145 miliardów w 2021 roku. Kolejna fala i związane z nią ograniczenia wpłynęły z kolei na utratę produktu krajowego brutto o kolejne 5 do 15 miliardów euro. Perspektywy również nie są pozytywne - szacuje się, że w pierwszym kwartale 2022 roku straty w wyniku pandemii mogą sięgnąć 50 miliardów euro.
W dalszej części analizy niemiecki instytut wskazał, że jedynym możliwym sposobem na utorowanie drogi do normalności jest zdecydowane i jak najszybsze poprawienie wskaźnika szczepień. Naukowcy uważają, że powszechne obowiązkowe szczepienia przyspieszyły ten proces i w dużym stopniu pomogłyby odciążyć szpitale. Eksperci przypomnieli przy tym, że niezbędne jest dalsze informowanie i zachęcanie niezdecydowanych obywateli do przyjęcia szczepionki.
Już wcześniej spodziewano się olbrzymich strat
Na początku grudnia ekonomiści z niemieckiego Institut der deutschen Wirtschaft wyrażali spore obawy, że sytuacja w sektorze stacjonarnej sprzedaży detalicznej będzie jeszcze gorsza, jeśli na okres świąteczny nie zostanie zniesiona zasada 2G. - Zakładamy, że 2G doprowadzi do spadku sprzedaży w handlu stacjonarnym w grudniu o około 5,3 miliarda euro - mówił wówczas Christian Rusche, ekspert IW, zapowiadając skutki takich decyzji.
Spodziewano się wówczas, że zaostrzenie zasad w handlu w kontekście tak ważnego dla branży okresu, jakim są święta Bożego Narodzenia może wywrzeć olbrzymi wpływ na dalszą działalność wielu sklepów. Uniemożliwienie robienia zakupów osobom nieszczepionym lub takim, które nie przebyły choroby sprawiało, że "warto było w ogóle się zastanowić, czy otwierać sklepy dla klientów" - zauważali eksperci IW.
Branża hotelarska również była wskazywana jako ta, która spośród wszystkich może być z najbardziej dotkniętych obostrzeniami. - Według naszych obliczeń wprowadzenie ogólnokrajowej regulacji 2G zmniejszy w grudniu całkowite przychody o dodatkowy około miliard euro - zdradził, mówiąc jednocześnie, że należy wziąć pod uwagę fakt, iż przy okazji konieczności prowadzenia kontroli, firmy będą miały dodatkową pracę do wykonania.
Źródło: n-tv.de, opracowanie własne / Zdjęcie: depositphotos.com, autor: fxquadro
