Kryzys dopadł Milkę. Mniejsza czekolada i wyższa cena zniechęcają klientów
Milka, która odniosła niebywały sukces w segmencie czekolad, aktualnie boryka się z dosyć sporym wyzwaniem. Zmniejszenie tabliczki czekolady i podniesienie ceny spowodowało, że klienci wolą wybierać innych producentów.Szczególnie to, co dzieje się z Milką widać w takich sklepach, jak Rewe, Penny czy Edeka. Oferowane promocje czekolad tej firmy mają zachęcić klientów do kupna. Ci jednak decydują się po tańsze alternatywy. Nie ma się co dziwić – skoro trzeba zapłacić więcej za mniej.
Kończy się prym Milki w segmencie czekolad
Przed bardzo długi czas pierwszym wyborem wielu osób w Niemczech była Milka. Od kilku miesięcy widać jednak zupełnie odwrotny trend. W grę wchodzi krytyka ze strony konsumentów, którzy nie są w stanie już dłużej zaakceptować zmniejszenia produktu przy jednoczesnym podniesieniu ceny.
Żeby nie rzucać słów na wiatr, popatrzmy na prosty przykład. Czekolada o wadze 100 gram została zmniejszona do 90. Samo opakowanie się nie zmieniło, co powoduje złudzenie, że płacimy za taką samą wagę produktu.
Krytyka odbiła się na Milce nie tylko wśród klientów. Czekolada tej firmy została wybrana najbardziej rażącym kłamstwem tego roku w plebiscycie “Golden Windbag”.
Milka postanowiła skorzystać na szrinkflacji
Słowo szrinkflacja (w j. niemieckim schrinkflation) odnosi się do działania producentów żywności, którzy zmniejszają wagę sprzedawanego opakowania, jednocześnie zostawiając lub podnosząc ceny takiego produktu. Oczywiście zachowując niezmienione opakowanie.
Milka w przypadku tego trendu wiedzie dosyć sowity prym. Przez lata tabliczka czekolady tej firmy pozostawała niezmieniona (100 gram). Firma mimo wszystko zdecydowała się na jej zmniejszenie o 10 gram. Oliwy do ognia dolał fakt, że rozmiar opakowania nie został zmieniony.
Co na swoją obronę przedstawia Milka?
Milka należy do koncernu spożywczego Mondelez. Jego przedstawiciele jako linię obrony podają, że działanie dotyczące zmniejszenia tabliczki czekolady ze 100 do 90 gram wynika z wysokich kosztów pracy, surowców i opakowań – mimo, że w ostatnim czasie mleko i cukier potaniały.
Mondelez w Europie ostatnio odnotował spadek sprzedaży na poziomie około 7,5%. Z drugiej strony przychody poszły w górę. Tylko dlatego, że podniesiono ceny.
Ogólny trend odwracania się od czekolad szczególnie dotyka Milkę
Klienci, którzy kupowali kiedyś czekolady, obecnie wybierają tańsze, słodkie przysmaki. W Niemczech w ostatnim czasie bardzo na popularności zyskały produkty Haribo czy Katjes. To pokazuje, że panuje trend odwracania się od czekolad, a najbardziej stratna jest w tym przypadku Milka.
Zobaczmy, jakie promocje na czekoladę Milki oferują sklepy
Żeby nie pozostawać w czysto pesymistycznym tonie, zobaczmy jakie promocje na czekoladę Milki oferują znane, niemieckie sklepy.
Na pierwszy ogień pójdzie Penny. Sklep ten oferuje 90-gramową czekoladę Milki za 1 euro lub w przypadku specjalnych promocji nawet można ją kupić za 79 centów.
Dalej jest Rewe. Tutaj za Milkę podobnie zapłacimy około 1 euro przystępując do programu lojalnościowego w aplikacji.
Edeka co prawda nie oferuje promocji na 90-gramową czekoladę, ale za to urządza promocyjne akcje z 40 proc. obniżką na duże czekolady Milki.
Najbardziej korzystna oferta promocyjna jest w Kauflandzie. Niektóre z produktów Milki można kupić nawet o 50 proc. taniej.
We wszystkich akcjach promocyjnych prowadzonych przez sklepy swój udział ma Milka. Odbywa się to na zasadzie dopłat do kosztów reklamy. W zamian sieci spożywcze zapewniają odpowiednią ekspozycję produktu.
Źródło: rnd.de
Zdjęcie: Monticello - depositphotos.com
