Kto wyprowadzi statek z mielizny?
W ostatnim czasie z pierwszych stron gazet nie schodzi temat FIFA, w której afera goniła aferę – dziesiątki milionów dolarów łapówek, pranie brudnych pieniędzy, łamanie prawa w kwestii wyboru gospodarzy i organizacji mundiali. FIFA, jej działacze, ale przede wszystkim prezes byli atakowani z każdej strony.
Oliwy do ognia dolał ponowny wybór Josepha Blattera na stanowisko prezesa, co w praktyce nie było trudne, gdyż zasady podejmowania decyzji w strukturach federacji są bardzo proste. Jeden związek krajowy oddaje jeden głos do urny. W ten sposób Blatter dbał tylko o małe federacje w Azji, Oceanii i Afryce, którym obiecywał zwiększenie liczby miejsc na mistrzostwach świata lub dotacje, a sobie tym samym zapewniając odpowiednią ilość głosów!
We wtorek (03.06., a więc cztery dni po wyborach) „nowo wybrany” prezes, w niejasnych okolicznościach zrezygnował z przewodnictwa federacji. Między grudniem 2015, a marcem 2016 ma się zebrać nadzwyczajny kongres FIFA, który wybierze nowego prezesa.
Zgodnie z regulaminem, po ogłoszeniu oficjalnej dymisji szefa, do momentu wyborów nowego prezesa, federacją będzie zarządzał starszy wiceprezydent, a jest nim Kameruńczyk – Issa Hauatou.
W mediach trwają spekulacje, kto zastąpi Blattera, pada wiele nazwisk m.in.: Platini, Figo czy Howard, ale jedno jest pewne, sytuacja w świecie piłki nożnej zmieni się o 180 stopni!