Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie
Holly, bo tak miała na imię 21-letnia foka, była ulubienicą zwiedzających zoo w Dortmundzie. Opiekunowie mówią o niej: nieagresywna, chętna do zabaw, kochająca ludzi (ze wzajemnością). Do tej pory nikt nie może uwierzyć w to, że zwierzę nie żyje.
Z początku pracownicy ogrodu wraz z dyrekcją myśleli, że zwierzę zdechło z przyczyn naturalnych. Sekcja zwłok Holly wykazał inaczej...
Foka miała pękniętą czaszkę, brakowało jej też trzech zębów… Lekarze nie mieli wątpliwości – ktoś bił i zabił.
Dokładne oględziny wybiegu Holly mogą potwierdzać wersję lekarzy. W płocie pracownicy zoo znaleźli dziurę, która może wskazywać na to, że ktoś się włamał do wybiegu dla foki i zadał jej śmiertelny cios.
Wszyscy jesteśmy poruszeni tą sytuacją, a chyba najbardziej opiekunowie Holly. Nie wiemy, kto mógł się dopuścić do tak bestialskiego czynu – komentował dyrektor zoo w Dortmundzie, Frank Brandstätter. Dyrektor placówki dodawał, że był to pierwszy taki przypadek w historii istnienia zoo.
Policja zabezpiecza ślady włamania, przesłuchuje pracowników i prosi o kontakt wszystkie osoby, które mogą cokolwiek wiedzieć o tajemniczej śmierci Holly.
Więcej aktualnych informacji znajdziesz na naszym Facebook’u