Łamanie obostrzeń w DE. Mieszkańcy 12 miast wydali na mandaty ponad 2 mln euro
Noszenie maseczek ochronnych, ograniczenie kontaktów itp. W ramach toczącej się walki z koronawirusem musieliśmy się przyzwyczaić do nowych zasad. Na tych, którzy je łamali czekała kara. Najnowsze analizy pokazują, ile pieniędzy mieszkańcy Niemiec wydali na mandaty za łamanie obostrzeń. Liczba jest oszałamiająca.Kwiecień i łamanie obostrzeń w DE. Mieszkańcy 12 miast wydali na mandaty ponad 2 mln euro
Tylko w kwietniu 12 dużych niemieckich miast nałożyło grzywny o łącznej wartości ponad 2 mln euro za łamanie obostrzeń wprowadzonych w celu walki z koronawirusem.
Jako miesiąc do analiz wybrano kwiecień, ponieważ był to pierwszy miesiąc, w którym kary za łamanie obostrzeń były respektowane w całym kraju.
Niemieckie miasta, w których suma nałożonych mandatów była najwyższa
- Frankfurt nad Menem – 410 835 euro.
- Stuttgart – 382 250.
- Duisburg – 350 000.
- Monachium – 300 000.
- Essen – 143 135.
- Hamburg – 127 996.
- Brema – 112 425.
- Dusseldorf – 98 680.
- Kolonia – 40 445.
- Lipsk – 40 355.
- Norymberga – 22 150.
- Dresden – 21 000
Gdzie trafią pieniądze z mandatów?
Pieniądze zebrane z mandatów zasilą skarby poszczególnych miast. Warto jednak zauważyć, że sumy te są niewielkie w porównaniu z kwotami, jakie poszczególne miasta musiały wydać na walkę z epidemią koronawirusa. Na przykład Kolonia przewiduje straty z tytułu podatków w wysokości około 240 mln euro. Lipsk – 170 mln, a Norymberga – 150 mln.
> Saksonia planuje zniesienie obowiązku noszenia maseczki. Kiedy i na jakich zasadach?
Zdjęcie: 123rf.com, Tobias Arhelger
