Lepiej nie wozić tej rzeczy w Niemczech. Można dostać karę 10 tys. euro
Większość z nas traktuje auto jak drugi dom. W schowku leżą okulary przeciwsłoneczne, w uchwycie stoi woda, a na tylnym siedzeniu poniewiera się parasol. Problem pojawia się wtedy, gdy do schowka trafia składany nóż taktyczny albo duży nóż szefa kuchni na niedzielnego grilla. Za bezmyślne przewożenie niektórych takich rzeczy w Niemczech można zapłacić ogromną karę.Niemieckie prawo jest pod tym względem bardzo skrupulatne. Kluczowy jest tu przepis § 42a niemieckiej ustawy o broni (Waffengesetz – WaffG), który zabrania tzw. „noszenia” określonych typów noży w miejscach publicznych oraz ich posiadania w zasięgu w ręki wewnątrz pojazdu.
Naruszenie tego zakazu nie jest zwykłym wykroczeniem drogowym – to naruszenie przepisów o broni, za które grozi pokaźna grzywna administracyjna.
Za co dokładnie grozi kara grzywny do 10 000 euro w Niemczech?
Podczas kontroli drogowej niemiecka policja nie zastosuje taryfy ulgowej, jeśli wewnątrz samochodu, w zasięgu ręki kierowcy lub pasażerów, znajdzie się:
- Nóż ze stałym ostrzem, dłuższym niż 12 cm. Dotyczy to także dużych noży kuchennych, do mięsa oraz myśliwskich.
- Nóż jednoręczny (Einhandmesser), czyli składany, który można otworzyć jedną ręką i którego ostrze po otwarciu automatycznie się blokuje, niezależnie od długości samej klingi.
- Tnąca lub kłująca broń biała, czyli miecze, maczety, szpady, bagnety czy obosieczne sztylety.
- Imitacje broni palnej oraz ich realistyczne repliki (Anscheinswaffen) np. pistolety na kulki (ASG), wiatrówki czy broń hukowa.
Jeśli jakikolwiek z powyższych przedmiotów leży swobodnie w schowku deski rozdzielczej, schowku drzwi, na fotelu lub pod nim, w świetle niemieckiego prawa traktowane jest to jako niedozwolone noszenie broni bez zezwolenia.
Zgodnie z § 53 ust. 1 pkt 21 w zw. z § 42a niemieckiej ustawy o broni (WaffG), takie działanie stanowi Ordnungswidrigkeit – inaczej jest to wykroczenie administracyjne. Grozi za nie kara grzywny w wysokości do 10 000 euro oraz konfiskata przewożonego przedmiotu.
Jak legalnie przewozić noże w samochodzie w Niemczech?
Jeśli trzeba przewieźć nóż objęty ograniczeniami, czyli taki, który jest wyposażony w stałe ostrze powyżej 12 cm lub jest to nóż typu Einhandmesser, trzeba zrobić to w sposób uniemożliwiający natychmiastowy dostęp do niego.
Zgodnie z § 42a ust. 2 pkt 2 WaffG, zakaz nie dotyczy transportu przedmiotu w zamkniętym i zabezpieczonym pojemniku, czyli tzw. verschlossenes Behältnis.
Najbezpieczniej umieścić nóż w torbie, kasetce lub futerale zabezpieczonym kłódką lub zamkiem szyfrowym i schować go do bagażnika. Zwykłe wrzucenie noża do plecaka leżącego na tylnej kanapie lub umieszczenie go w podłokietniku, gdzie zamaskowane ostrze można wyciągnąć jednym ruchem ręki, zostanie uznane za naruszenie prawa podczas kontroli niemieckiej policji.
Ważny wyjątek, czuli “uzasadniony interes”
Zgodnie z § 42a ust. 2 pkt 3 w związku z ust. 3 WaffG, z zakazu zwolnione są osoby, które posiadają przy sobie dany przedmiot w ramach tzw. uzasadnionego interesu. Dotyczy to sytuacji, gdy nóż służy do:
- Wykonywania zawodu, np. gdy jesteś kucharzem, stolarzem czy budowlańcem i jedziesz do pracy ze swoimi narzędziami.
- Uprawiania sportu lub kultywowania tradycji. Dotyczy to np. myśliwych, wędkarzy, osób uprawiających myślistwo lub uczestników rekonstrukcji historycznych.
- Realizacji nagrań i spektakli, gdzie użycie rekwizytów na planie filmowym, fotograficznym lub w teatrze jest konieczne – podstawa prawna, to § 42a ust. 2 pkt 1 WaffG.
- Innych ogólnie uznanych celów np. grzybobrania czy turystyki górskiej.
⚠️ Warto wiedzieć: Sam pretekst nie wystarczy. Przewożenie taktycznego noża ze stałą klingą w podłokietniku obok kubka z kawą i tłumaczenie policjantowi, że wybieramy się na zwykły piknik do parku lub do lasu na spacer, nie zostanie uznane za „uzasadniony interes”. Co więcej sama chęć samoobrony w świetle niemieckich przepisów w ogóle nie jest traktowana jako uzasadniony cel.
Jeśli ten tekst okazał się dla Ciebie przydatny, bądź z podobnymi na bieżąco. Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google.
Zdjęcie: benjaminnolte – stock.adobe.com




