Luka w prawie
Są niewiele większe od długopisu, wyglądają całkiem niewinnie – e-papierosy albo e-szisze.
Elektroniczne gadżety smakujące jak owoce nie są objęte przepisami ochrony młodzieży poniżej 18 roku życia, oznacza to że ich nabywca może być praktycznie każdy dzieciak czy nastolatek. Skutkiem jest coraz częstsze sięganie przez młodych ludzi po tego typu używki. Wiele młodych osób pali e-papierosy w czasie przerw lekcyjnych. Kolejną zachętą do ich nabywania jest niska cena. Tymczasem lekarze biją na alarm: w czasie palenia e-sziszy wydziela się propylenoglikol, który podrażnia drogi oddechowe i może uszkadzać funkcję płuc. Nie jest wykluczone, że przyczynia się do powstawania nowotworów. Eksperci nawołują do szybkiego uzupełnienia luki prawnej. E-papierosy nie mogą być traktowane i dostępne dla dzieci jak lizaki.