Mandat z zagranicy? Płacić czy nie płacić?

· Autor:
Mandat z zagranicy? Płacić czy nie płacić?
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:

Czas wakacji w pełni. Wielu z nas podróżuje po różnych zakątkach świata za pomocą różnorakich środków transportu. Jedni wybierają samolot, niektórzy pociąg, a jeszcze inni samochód… Co jeśli po urlopie w skrzynce pocztowej znajdziemy mandat od zagranicznej policji? Płacić czy nie?

Wielu z nas nie wyobraża sobie podróżowania w inny sposób, jak samochodem i jest to w pełni zrozumiałe. Dlaczego? Bo szybko, komfortowo, ekonomicznie, ale i z dużym ryzykiem…

Podróżując po Europie musimy się dostosować do przepisów ruchu drogowego obowiązujących w innych krajach, w przeciwnym razie grozi nam mandat. A co jeśli kara czeka już na nas w naszej skrzynce na listy? Czy należy płacić mandaty i kary administracyjne napływające zza granicy?

Jeśli kierowca został złapany na gorącym uczynku musi zapłacić mandat na miejscu, ale nieco inaczej jest w przypadku wykroczeń zarejestrowanych automatycznie np. przez fotoradar.

Jeśli grzywna wynosi do 70 euro to do właściciela samochodu mieszkającego w Polsce kara za zwyczaj nie trafia, ale uwaga. Numery rejestracyjne, które zostały sfotografowane przez urządzenie pozostają w policyjnej bazie danych (np. w przypadku Niemiec ten czas wynosi nawet do trzech miesięcy), w konsekwencji czego podczas zatrzymania (np. w wyniku rutynowej kontroli) kierowca, który figuruje w policyjnej bazie danych zostanie poproszony o natychmiastowe uiszczenie zaległej opłaty.

Jeśli wysokość mandatu wynosi więcej niż 70 euro, kierowcy z zagranicy zostanie wysłane odpowiednie wezwanie, którego polski kierowca może się spodziewać w terminie nawet do kilku tygodni, ponieważ policja z zagranicy zwraca się do polskiego wydziału komunikacyjnego z prośbą o ustalenie adresu zamieszkania właściciela polskiego pojazdu.

Coraz bardziej popularne stają się firmy, które mają podpisane umowy z zagranicznymi np. strefami płatnego parkowania, a co za tym idzie przyjmują na siebie „ściąganie” należności. Jedną z takich firm jest Euro Parking Collection (EPC).

Kierowcy muszą być przygotowani na to, że w przyszłości taki sposób egzekwowania wykroczeń będzie respektowany przez inne firmy i będzie obowiązywał większą ilość kar.

Aplikacja MyPolacy.de
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:
München, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie