Mniejsze szanse?
Kulturalna wielorakość wydaje się być czymś naturalnym i normalnym. Tym bardziej dziwne jest, że akurat migranci chcą - przynajmniej w szkołach – jak najmniejszej cudzoziemców.
Kulturalna wielorakość, wydawałoby się jest dla osób z cudzoziemskim pochodzeniem rzeczą jak najbardziej naturalną. Tymczasem jeśli chodzi o wykształcenie, opinie migrantów, szczególnie wśród osób o niskim statusie społecznym wskazują, że dla swoich dzieci życzą sobie szkół w których odsetek osób z cudzoziemskim pochodzeniem jest niewielki. Z badań Uniwersytetu Düsseldorf wynika, że migranci w Niemczech chcą posyłać dzieci do szkół, w których w klasach jest jak najmniej innych migrantów. Mała ilość cudzoziemców ma podnosić szanse dzieci. Dodatkowo rodzice chcieliby w gronie nauczycieli widzieć jak najwięcej osób o cudzoziemskich korzeniach.
Jak wynika z informacji Urzędu Statystycznego odsetek cudzoziemskich dzieci w niemieckich szkołach w 2012 roku wynosił średnio 7,7%. Znacznie wyższy był w dużych aglomeracjach. Według aktualnych informacji wyniki międzynarodowego testu PISA pokazały poprawę ogólnego poziomu wiedzy uczniów w Niemczech, jednak w porównaniu międzynarodowym pozostają oni poza światową czołówką. Zdaniem przewodniczącego Niemieckiego Związku Nauczycieli, jedną z głównych przyczyn niskiego poziomu jest duża ilość migrantów w szkołach.