Monachium: Rodzice pobili się między sobą na dziecięcym turnieju bokserskim
Niekiedy zdarza się, że rodzice zachowują się gorzej od swoich dzieci. Doskonałym przykładem takiej sytuacji był turniej bokserski dla dzieci w Monachium, podczas którego agresywni dorośli doprowadzili do bójki z udziałem około 20 osób. W jej wyniku ranna została jedna osoba.Do skandalicznego zdarzenia doszło w ostatnią sobotę około godziny 18:20 w szkole sztuk walki przy Rosenheimer Straße w Monachium. W trakcie trwania turnieju bokserskiego dzieci wywiązała się sprzeczka, w której wzięło udział około 20 dorosłych rodziców. Konieczna była interwencja policji.
36-latka została ranna podczas kłótni rodziców
Cały spór rozpoczął się od pretensji 31-letniej matki, która stwierdziła, że jej syn nie był traktowany sprawiedliwie podczas turnieju. W głośny sposób narzekała na to, jak jej dziecko zostało oszukane podczas walki. W efekcie do kłótni włączyła się większa liczba rodziców. Wszyscy agresorzy następnie przenieśli się na ulicę, gdzie kontynuowali wymianę uprzejmości. Niespokojni rodzice zaczęli się przepychać i wyzywać, a w ruch poszły nawet pięści.
Świadkowie zdarzenia nie czekali zbyt długo i zgłosili sprawę na policję. Na miejscu pojawiło się aż 15 radiowozów i dziesiątki funkcjonariuszy - tyle było potrzebnych, aby uspokoić sytuację, zebrać dane osobowe i wysłuchać wszystkich oskarżeń. W efekcie toczone jest śledztwo m.in. z powodu gróźb i obrażeń fizycznych. W wyniku przepychanek 36-letnia kobieta została ranna w twarz i musiała zostać przetransportowana do szpitala.
Rzeczniczka policji w rozmowie z niemieckimi mediami powiedziała, że "dzieci na tym turnieju zachowywały się zdecydowanie lepiej niż ich rodzice". W zmaganiach bokserskich brali udział najmłodsi adepci tej dyscypliny, mający około 10 lat. Przedstawiciele szkoły sztuk walki wyjaśnili z kolei, że "przywiązują szczególną wagę do tego, aby ich treningi odbywały się w przyjaznej atmosferze". Tym razem jednak, z uwagi na agresywnych rodziców, nie udało się tego osiągnąć.
Źródło: t-online.de / Zdjęcie: depositphotos.com, autor: Wavebreakmedia
