Müller pin-up „kusi” klientów
W Niemczech na sklepowych półkach pojawiły się produkty bawarskiej firmy mleczarskiej Müller i choć smak produktu pozostał ten sam, to jednak coś się zmieniło. Opakowanie!
Na przykład na opakowaniu pitnego jogurtu o smaku bananowym możemy podziwiać uroczą blondynkę odzianą w kusą sukienkę, a do zakupy jogurtu o smaku czekoladowym zachęca mulatka z uroczymi, kręconymi włosami, której wdzięki zasłania JEDYNIE kostka czekolady.
Butelki były na sklepowych półkach zaledwie kilka dni, a w społeczeństwie i mediach zdołały wywołać prawdziwą burzę. Można powiedzieć, że wszystko zaczęło się od Twitta, którego użytkownicy obok zdjęcia nowego opakowania jogurtów dodawali hashtagi w stylu: „Nie kupuję tego”.
Zdecydowanie można powiedzieć, że jogurt pitny podzielił niemieckie społeczeństwo. Jedna część konsumentów posądziła producentów o seksizm, inna o rasizm, a jeszcze innej części ten pomysł bardzo przypadł do gustu.
Bawarska firma mleczarska odpiera negatywne komentarze tłumacząc, że kampania jest hołdem dla pin-up girls, kobiet uśmiechniętych, pięknych, których znakami rozpoznawczym były: rozkloszowane sukienki, skąpe stroje kąpielowe/bielizna, czarna kreska na górnej powiece i mocno wytuszowane (a czasami sztuczne) rzęsy.