Najbardziej odjechana polityk w Niemczech
"Tageszeitung" przedstawił portret działaczki Partii Zielonych, Polki z pochodzenia. Dziennikarzy różnych mediów interesuje jej wygląd – szczególnie pircing w nosie i ustach. Agnieszka Malczak niewiele przejmuje się nagłówkami w gazetach opisującymi ją jako "najbardziej odjechaną polityk w Niemczech", nie chce by redukować jej osobę do wyglądu zewnętrznego. Podkreśla, że nie chce czuć się dyskryminowana z tego powodu, że nie urodziła się w Niemczech (urodziła się w 1985 r w Legnicy), ani dlatego, że jest kobietą. Jako dziewiętnastolatka wstąpiła do Partii Zielonych, zaangażowała się w ich działalność, w 2007 roku została wybrana jako kandydatka, a dwa lata później znalazła się na 11 miejscu listy poselskiej partii do Bundestagu. A. Malczak jest członkiem komisji obrony i rzecznikiem do spraw obronności Bundestagu; zamierza również zaangażować się w polsko-niemieckiej grupie parlamentarnej. Pytana czy czuje się bardziej Polką czy Niemką, posłanka odpowiada "Bardzo trudno odpowiedzieć mi na to pytanie. Wprawdzie mówię po polsku, ale miałam cztery lata, gdy tu przyjechałam. Oczywiście wszystko to równocześnie mnie kształtowało. Jestem i czuję się Europejką, tutaj zbiega się to, co polskie z tym, co niemieckie"