Nie najlepsze notowania kolei
W kwestii punktualności niemiecka kolej wcale nie wypadła najlepiej w Stiftung Warentest. Główne zastrzeżenia dotyczą przede wszystkim połączeń dalekobieżnych.
W czasie ubiegłorocznej kontroli okazało się, że jedna trzecia pociągów dalekobieżnych ma co najmniej cztery minuty spóźnienia. Co siódmy – spóźniony był o przeszło dziesięć minut. Z powodu spóźnień nie udało się zdążyć na co czwarty pociąg docelowy.
W teście wzięto pod lupę 94 136 pociągów, przyjeżdżających codziennie między 6 a 24 na dziesięć najważniejszych dworców. Posłużono się oficjalnymi danymi umieszczanymi w internecie przez kolej. W zestawieniu nie uwzględniono okresu strajków.
Najwięcej spóźnień notuje się w czasie popołudniowego szczytu jak również w weekendy. Największą niepunktualność zanotowano na dworcach w Dreźnie, Hamburgu i Kolonii. Po zmianie rozkładu jazdy w grudniu zanotowano wyraźną poprawę punktualności. Wpływ na to miała niewątpliwie dobra pogoda i wiele zakończony remontów.
Kolej nie uznaje wyników badań za reprezentatywne, twierdząc, że przejazdach osobowych dziewięć na dziesięć pociągów przyjeżdża punktualnie.
W teście wzięto pod lupę 94 136 pociągów, przyjeżdżających codziennie między 6 a 24 na dziesięć najważniejszych dworców. Posłużono się oficjalnymi danymi umieszczanymi w internecie przez kolej. W zestawieniu nie uwzględniono okresu strajków.
Najwięcej spóźnień notuje się w czasie popołudniowego szczytu jak również w weekendy. Największą niepunktualność zanotowano na dworcach w Dreźnie, Hamburgu i Kolonii. Po zmianie rozkładu jazdy w grudniu zanotowano wyraźną poprawę punktualności. Wpływ na to miała niewątpliwie dobra pogoda i wiele zakończony remontów.
Kolej nie uznaje wyników badań za reprezentatywne, twierdząc, że przejazdach osobowych dziewięć na dziesięć pociągów przyjeżdża punktualnie.