Nie po drodze polskim i niemieckim żołnierzom
Zdaniem niemieckiego dziennikarza polsko-niemiecka jednostka miałaby liczyć 5 tys. żołnierzy, byłaby uzbrojona w ciężki sprzęt i działała pod flanką NATO. Jacqes'a Schustera – autor artykułu uważa, że brygada nie zahamowałaby agresywnych poczynań Rosji wobec Kremla, ale byłaby wyraźnym sygnałem dla polityki prowadzonej przez Wladymira Putina.
Pomysł niemieckiego dziennikarza nie jest do końca trafiony, z kilku powodów, a kluczowym jest fakt, że Berlin konsekwentnie sprzeciwia się rozmieszczeniu sił NATO na wschodzie Polski, ponadto w latach 90. Zachód obiecał Rosji, że nie będzie umieszczał baz w nowych państwach członkowskich Paktu Północnoatlantyckiego, Berlin chce pozostać wierny złożonej obietnicy. Inną kwestią pozostaje problem podziału kosztów i wnoszenia potencjału, co z pewnością poróżniłoby obie strony.
Co na to polska strona? Polskim politykom, pomysł niemieckiego dziennikarza bardzo się spodobał. Nie trudno zauważyć, że Polska praktycznie od samego momentu wejścia do NATO dąży do utworzenia brygady, która będzie stacjonowała na naszym terenie. Inną kwestią pozostaje fakt, że Polska widzi utworzenie brygady przy pomocy raczej Stanów Zjednoczonych niż Niemiec...
Jak widać za dużo różnic, za mało wspólnych celów by pomysł mógł być trafiony.