Nie ukończono budowy, a już został spalony
Z pierwszych ustaleń policji wynika, że sprawcy podpalili materiały budowlane znajdujące się na dachu budynku. Świadek zdarzenia zeznał, że widział czarny samochód odjeżdżający z piskiem opon.
Jest to już kolejne podpalenie w przeciągu tak krótkiego czasu. Ponad miesiąc temu w miejscowości Troeglitz w Saksonii-Anhalcie doszło do podpalenia domu, który mieli zamieszkiwać uchodźcy. W miasteczku miały również miejsce demonstrację przeciwko przyjmowaniu zbiegów.
W ubiegłym roku w Niemczech 200 tyś. osób złożyło wnioski o przyznanie azylu politycznego. W tym roku szacuję się, że liczba wzrośnie od 300 tyś. do 400 tyś. uchodźców.
Fala azylantów, która napływa do Niemiec z roku na rok jest coraz większa, co stwarza problemy miejscowym władzom. Samorządy uskarżają się na brak środków finansowych na umiejscowienie przesiedleńców i ich opiekę.
Coraz więcej rodowitych mieszkańców Niemiec protestuje przeciwko budowie nowych ośrodków dla uchodźców. W piątek w Berlinie odbędzie się spotkanie, na którym Angela Merkel, szefowie zainteresowanych resortów i przedstawiciele krajów związkowych będą debatować nad metodami rozwiązania tego problemu.
Niemcy nalegają, aby kraje UE zaczęły przyjmować większą liczbę uchodźców. Szef klubu parlamentarnego największej niemieckiej partii opozycyjnej Lewicy, Gregor Gysi namawia Polskę do aktywniejszej polityki wobec imigrantów – Polska to przecież kraj katolicki. Dziwię się, że nie chce przyjmować uchodźców - oznajmił w niedzielę niemiecki polityk.