Niedziela dniem bez polityki?
Dziennik „Sueddeutsche Zeitung” (SZ) podkreśla, że obie działaczki CDU, które dotychczas rywalizowały ze sobą w partii, reprezentując odmienne stanowiska, np. w sprawie odgórnego ustalenia liczby kobiet na kierowniczych stanowiskach w biznesie, tym razem obrały wspólny kierunek działań i zamierzają ramię w ramię zabiegać o to by niedziela była w Niemczech dniem upływającym pod hasłem: rodzina i dzieci, nie zaś pod hasłem politycznych kłótni, jak ma to miejsce teraz.
Jak zaznaczają niemieccy dziennikarze, Schroeder zebrała już wymaganą liczbę podpisów (w tym prominentnych działaczy, m.in. wiceszefa CDU Thomasa Strobla i wiceprzewodniczącego Bundestagu Petera Hintze), co oznacza, że „niedziela bez polityki” będzie jednym z tematów debaty na kongresie CDU w Karlsruhe.
Schroeder i von der Leyen mają nadzieje, że osiągną na zjeździe większości głosów dla wniosku swojego wniosku, bo jak zgodnie uważają: „Niedziela powinna być dniem bez polityki. Zobowiązujemy się do rezygnacji ze zwoływania posiedzeń w niedzielę”; „W weekendy politycy powinni organizować wyłącznie spotkania, w których mogą brać udział całe rodziny” – zaznaczały panie.
Projekt „Niedziela bez polityki” popierają także przedstawiciele innych obozów politycznych, m.in. Lewicy i nie da się ukryć, że większość z nich to kobiety z małymi dziećmi.
Przypomnijmy, że gdy von der Leyen kierowała ministerstwem pracy i spraw socjalnych w drugim rządzie Angeli Merkel (2009-2013), zabroniła szefom departamentów pisania e-maili do pracowników po godzinach pracy i nakłaniała do wyłączania telefonów komórkowych. Objaśniła, że czas wolny pracownicy powinni przeznaczać na odpoczynek.Czy projekt spotkanie się z aprobatą większej ilości polityków, a może przepadnie w ferworze debat dotyczących kształtu przyszłej polityki migracyjnej?