Niemcy flirtują
Jest wiele różnych możliwości nawiązania przyjaznej rozmowy będącej początkiem flirtu. Wszystko jednak często zależy nie tylko z kim ale również GDZIE chcemy ten flirt nawiązać. W Berlinie szanse na bliższą rozmowę są raczej mizerne. Zaledwie 35 procent berlińskich singli jest skłonne do flirtu. Podobnie niskie szanse są we Frankfurcie nad Menem. Nie bez powodu połowa mieszkańców stolicy Niemiec jest samotna. Z kolei mieszkańcy Hamburga mogliby starać się o miano mistrzów świata w chęci nawiązywania kontaktów. I nie kończy się tylko na chęciach: co trzecia próba flirtu jest zakończona pełnym sukcesem. Nie należy jednak po mieszkańcach hanzeatyckiego miasta oczekiwać przygody na jedną noc. Mniej niż połowa potencjalnych partnerów myśli jedynie o seksie.
Wszyscy, którzy w związkach poszukują dużo swobody i czasu powinni spróbować swoich sił w Monachium. Każdy jego mieszkaniec ma jasne priorytety: niezależność i samodzielność – tak deklaruje 90 procent monachijskich singli. Zupełnie inaczej ma się rzecz we Frankfurcie nad Menem: tam trzy czwarte samotnych jest gotowe porzucić własne hobby i czas wolny na rzecz partnera.
W sondażu przeprowadzonym przez instytut badania Innofact AG na zlecenie parship.de wzięło udział 2.500 osób samotnych, w przedziale wiekowym od 18 do 59 roku życia, mieszkańców Berlina, Hamburga, Monachium, Kolonii i Frankfurtu nad Menem.