Zarejestruj sięZaloguj się
Dodaj ofertę pracyDodaj ofertę szukam pracyDodaj ogłoszenie drobne
Wszelkie prawa zastrzeżone. Znak MyPolacy.de zastrzeżony zgodnie z decyzją EUIPO o numerze EUIPO 017995157
< Wróć do strony głównej

Niemcy już i tak sporo zarabiają, ale na tym nie koniec

Avatar użytkownika MayaJ
46 500 euro brutto to w Niemczech średnie zarobki pracujących w pełnym wymiarze godzin. Średnio najwięcej na godzinę zarabiają mieszkańcy Hamburga (22.39 EUR/h) i Hesji (21.96 EUR/h) . Najmniej, tu bez niespodzianek, w landzie należącym do byłej NRD - Meklemburgia-Pomorze Przednie (15.22 EUR/h).

Dyskusje na temat wprowadzonego w Niemczech minimalnego wynagrodzenia wysokości 8.50 Euro za godzinę mocno rozgrzały emocje. Co dziwne, nie w samych Niemczech. Chociaż i tam wiele kancelarii prawnych wprowadziło usługę: podpowiemy ci jak uniknąć płacenia wymaganej prawem stawki. Ta decyzja niemieckiego rządu większe emocje wywołała w krajach kooperujących z Niemcami, w tym w Polsce. Gdyż jak zawsze w takich przypadkach, niejasności pozostawia interpretacja przepisu. Co się dzieje, gdy polski pracownik wykonuje część pracy w Niemczech. Jak mu płacić? Problem nie jest rozstrzygnięty do dziś.

Skutkiem ubocznym jest dyskusja w Polsce, na temat godziwej płacy za godziwą prace a nie na zasadzie – pracodawca udaje, że płaci a pracownik udaje, że pracuje.

W Hesji i w Hamburgu najwięcej

8,50 euro na godzinę to stawka najniższa. Średnie zarobki w Niemczech są dużo wyższe, i jak pokazuje tamtejszy rocznik statystyczny, zróżnicowane nie tylko ze względu na wykształcenie i rodzaj wykonywanej pracy, lecz również ze względu na miejsce zamieszkania. Dysproporcje widać wyraźnie w podziale na landy i miasta na prawach kraju związkowego (Brema, Berlin i Hamburg).

Oto jak kształtują się średnie zarobki brutto za godzinę w 2014 r. w sektorze produkcyjnym i sektorze usług (wartości podawane są w euro za godzinę):

  • Badenia-Wirtembergia (Baden-Württemberg) – 21.53
  • Bawaria (Bayern) – 20.94
  • Berlin – 19.14
  • Brandenburgia (Brandenburg) (dawne NRD) – 16.06
  • Brema (Bremen) (z Bremerhaven) – 20.82
  • Dolna Saksonia (Niedersachsen) – 19.06
  • Hamburg – 22.39
  • Hesja (Hessen) – 21.96
  • Meklemburgia-Pomorze Przednie (Mecklenburg-Vorpommern) (dawne NRD) – 15.22
  • Nadrenia Północna-Westfalia (Nordrhein-Westfalen) – 21.06
  • Nadrenia-Palatynat (Rheinland-Pfalz) – 19.79
  • Saara (Saarland) – 19.68
  • Saksonia (Sachsen) (dawne NRD) - 15.63
  • Saksonia-Anhalt (Sachsen-Anhalt) (dawne NRD) – 15.54
  • Szlezwik-Holsztyn (Schleswig-Holstein) – 18.51
  • Turyngia (Thüringen) ( dawne NRD) - 15.63
  • Dziesięć/dziesięć/dziesięć

    Jednakże średnia płaca to określenie bardzo mylące. Z wydanego w połowie ubiegłego roku raportu OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju z siedzibą w Paryżu) wynika, że z roku na rok rosną nożyce płacowe między najbogatszymi a tymi zarabiającymi najmniej.

    Najbogatsze 10% społeczeństwa zarabia 10 razy więcej niż najuboższe 10% ludzi – to dane po analizie zarobków i kosztów życia w 34 najlepiej rozwiniętych gospodarkach świata. Idąc dalej tym tropem – 62 najbogatszych ludzi świata posiada więcej, niż cała reszta populacji – to dla odmiany wyliczyli pracownicy organizacji humanitarnej Oxfam.

    Politycy, w tym niemieccy, nie pochwalają takiej sytuacji. Rozwiązanie problemu widzą w likwidacji tzw. rajów podatkowych oraz w konieczności podniesienia podatku dla najbogatszych. Nie wszyscy jednak podzielają to zdanie twierdząc, że biedy nie zwalczy się zabierając zyski najbogatszym.

    Faceci mają się lepiej, o 15%

    Bo tyle właśnie, przeciętnie, mężczyzna zarabia więcej nawet piastując to same stanowisko i mając takie same wykształcenie jak kobieta. Ta bowiem wpada w Genderowe pułapki takie jak szklany sufit czy przylepienie do podłogi.

    W praktyce oznacza to brak możliwości awansu na najwyższe, najlepiej opłacane stanowiska. Pewnie dlatego Bundestag w ubiegłym roku ustalił 30% parytet dla kobiet w radach nadzorczych. Skąd pomysł na takie prawo? Otóż poziom zatrudnienia kobiet w radach nadzorczych i zarządach niemieckich spółek jest bardzo niski, bo w granicach 5,5%. I nic nie wskazuje, że to się szybko zmieni. Bo prawo prawem, ale niedostosowanie się do nie go nie przewiduje żadnych kar. Firmy tłumaczą się, że nie mogą znaleźć kandydatek z odpowiednimi kwalifikacjami. Korzystają z furtki, że jeżeli nie uda się znaleźć przedstawicielki płci pięknej, miejsce w radzie pozostaje puste.

    Na drugim biegunie są kobiety „przylepione” do najniżej opłacanych zawodów: opiekunki osób starszych, przedszkolanki, sprzątaczki, kucharki. Dla wielu z nich wskoczenie w próg 8,5o euro na godzinę to finansowe błogosławieństwo.

    Niepewne formy zatrudnienia

    W 2013 roku prawie 40% mieszkańców Niemiec pracowało w ramach nietypowych form zatrudnienia: tymczasowo, w niepełnym wymiarze godzin, na własny rachunek. Osoby zatrudnione w ten sposób zarabiają 16% mniej na godzinę niż ich koledzy, pracujący na etatach.

    W latach 2003 - 2013 zmieniła się w Niemczech struktura zatrudnienia: znacznie więcej osób jest zatrudnionych w ramach tzw. mini-job. Liczba pracujących w taki sposób wzrosła z 5,6 mln do 7,7 mln osób.

    „Nietypowy stosunek pracy” w przeciwieństwie do typowego czyli etatu, nie daje pracownikowi poczucia stabilizacji.

    Niepewne miejsca pracy zwane są w Polsce zatrudnieniem „śmieciowym”. Rozbieżności, ile osób jest tak zatrudnionych, są spore. Najmniejsza liczba to niemal 2 miliony osób. Związkowcy z OPZZ twierdzą wręcz, że sytuacja ta dotyczy 5 mln pracowników czyli co drugiego zatrudnionego, doliczają bowiem również osoby, zatrudnione przez agencje pracy tymczasowej. Na pewno jednak w Polsce problem dotyczy młodych osób. Bez etatu, i bez szans na stałe zatrudnienie w najbliższym czasie, pracuje 1/3 osób w wieku od 21 do 25 roku życia.

    W kierunku happy endu

    Dysproporcje płacowe, niepewność zatrudnienia czy duże rozwarstwienie między bogactwem a biedą to na pewno są tematy, których politycy nie odłożą ad acta. Dobrą wieścią jest to, że światowa gospodarka ma się całkiem dobrze, a niemiecka – bardzo dobrze. Odnotowano tam bowiem najwyższy od zjednoczenia Niemiec poziom zatrudnienia – pracę ma 43 miliony a bez niej zostaje mniej niż 2 mln. Nigdy jeszcze w historii Niemiec liczba bezrobotnych nie spadała poniżej 2 mln, co jest bardzo dobrym wynikiem.

    Skoro jest dobrze, może być jeszcze lepiej, twierdzą niemieccy politycy, szczególnie z lewej strony sceny politycznej. I już teraz postulują, by w najbliższym czasie podnieść minimalną płacę do 10 euro za godzinę.

    Jolanta Reisch-Klose

    Zdjęcie: CC BY 2.0, flickr.com, autor: FuFu Wolf, URL: www.flickr.com/photos/fufuwolf/6748965761

    Szukasz więcej informacji?
    Zobacz więcej osóbJeśli chcesz dołączyć do społeczności MyPolacy.de i wejść w interakcję z innymi użytkownikami,
    nie czekaj ani minuty.
    Zaloguj sięZarejestruj się