Niemiecka gospodarka nękana niesprzyjającą aurą
Niemiecka produkcja i eksport pogorszyły się w marcu, jak wynika z czwartkowych danych, jako że silne euro, mniejszy popyt światowy i wysokie ceny półproduktów nie pozostają bez wpływu na największą gospodarkę europejską.Aż do teraz dane ekonomiczne oraz wskaźniki zaufania pozwalały przypuszczać, że Niemcy radzą sobie dobrze wśród niesprzyjających wiatrów szalejących w światowej gospodarce, ale w czwartek opublikowano dane, z których płynie wniosek wręcz przeciwny.
Dane Ministerstwa Gospodarki pokazują, że niemiecka produkcja spadła od lutego o 0,5%, a to pierwszy miesięczny spadek od listopada, a wzrost gospodarczy to zaledwie 0,2%.
Główny winowajca takiego stanu rzeczy to 12,3% spadek w budownictwie, wszystko z powodu łagodnej zimy - wobec panujących warunków nie nastąpi typowy wiosenny wzrost na rynku inwestycji budowlanych, oświadcza Ministerstwo.
W okresie dwumiesięcznym - porównując luty i marzec z grudniem i styczniem - produkcja wzrosła o bardziej zauważalne 0,6%, a za cały pierwszy kwartał wynik wzrósł do 2,3%.
Ekonomista Commerzbanku Matthias Rubisch mówi, że wynik kwartalny jest najlepszy od ponad roku, i dlatego można się spodziewać w Niemczech wzrostu gospodarczego rzędu 0,8% w pierwszych trzech miesiącach roku 2008.
Jednak słaby finisz bieżącego kwartału zwiastuje ciężkie czasy.
Produkcja rozpatrywana samodzielnie spadła w marcu o 0,2%, “poniżej średniej pierwszego kwartału, a słabnący strumień zamówień w ostatnich miesiącach pozwala mieć nadzieję na minimalny wzrost w miesiącach kolejnych, o ile w ogóle taki nastąpi”, mówi Rubisch.
-
W drugim kwartale stagnacja PKB (produktu krajowego brutto) jest bardzo prawdopodobna. - uważa analityk.
Podobne zdanie mają analitycy Moody’ego; według nich dane wskazują, że popyt na niemieckie dobra spada, i prognozują że wzrost w produkcji spadnie z 6,9% do zaledwie 3% jeszcze w tym roku.
Prognozy Ministerstwa Gospodarki są równie mało optymistyczne.
-
Spadająca liczba zamówień i coraz niższy wskaźnik zaufania to sygnały, że dynamika produkcji będzie w najbliższych miesiącach słaba.
Eksport napędza niemiecką gospodarkę, ale kolejne dane opublikowane w czwartek sugerują, że słabszy popyt i silne euro - z powodu którego produkty strefy euro są mniej atrakcyjne cenowo - zbierają swoje żniwo.
Dane z biura statystycznego pokazują, że niemiecki eksport spadł od lutego do marca o 0,5%.
Z kolei zsumowane dane za pierwszy kwartał są znośne, z eksportem lepszym o 2,4%, co według Rubischa z Commerzbanku “nie może być uważane za słaby wynik”.
-
Mimo wszystko wzrost w eksporcie może wyhamować w najbliższych miesiącach, jako że sytuacja gospodarcza w Europie Zachodniej jest zmienna, a euro jest ostatnio coraz silniejsze. - dodaje analityk.
