Niemieckie uznanie kwalifikacji przeszkodą dla nauczycieli z Polski
Portal internetowy spiegel.de pisze o prawie 900 zagranicznych nauczycielach, których tracą niemieckie szkoły. Przeszkodę w zatrudnieniu stanowi uznanie ich kwalifikacji.Niemcy borykają się z niedoborem nauczycieli. W związku z tym dają możliwość uznawania zagranicznych kwalifikacji zawodowych. Dzięki temu, co roku setki dodatkowych nauczycieli (m.in. z Polski) mogłoby pracować w niemieckich szkołach. Jednak to, co otwiera drzwi do kariery zawodowej w Niemczech, jest równocześnie przeszkodą w znalezieniu pracy.
Niemieckie uznanie kwalifikacji przeszkodą dla nauczycieli z zagranicy
Przeszkodę w zatrudnieniu nauczyciela z zagranicy stanowi uznanie jego kwalifikacji. Uznawaniem tych kwalifikacji zajmują się władze poszczególnych landów.
W większości przypadków nauczyciel z zagranicy chcący zatrudnić się w niemieckiej szkole jest odsyłany na kurs adaptacyjny trwający do 3 lata. Powód? Nauczyciel w niemieckiej szkole uczy dwóch przedmiotów. Z tego powodu wielu zagranicznych nauczycieli musi się nauczyć tego drugiego przedmiotu, by uzyskać pełne uznanie kwalifikacji. Częstym powodem odrzucania kwalifikacji są także bariery językowe (wiele landów uznaje wyłącznie certyfikat językowy na poziomie C2).
Efekt? W Berlinie spośród 2 500 wniosków o uznanie kwalifikacji, które spłynęły do tamtejszych szkół w ostatnich pięciu latach, tylko 143 zatwierdzono. 1 662 wnioskodawców wysłano na kurs adaptacyjny. Ukończyło go zaledwie 171 nauczycieli.
Zdaniem Romana George, doradcy ds. polityki edukacyjnej w Unii Edukacji i Nauki (GEW) usunięcie przeszkód w uznawaniu kwalifikacji zawodowych zagranicznych nauczycieli zwiększyłoby wskaźnik zatwierdzeń z 20% do nawet 50%. To oznacza, że zamiast 500 nauczycieli zagranicznych rocznie, pracę w niemieckich szkołach zyskałoby 1 373 pedagogów.
Zdjęcie: depositphotos.com, ArturVerkhovetskiy
Źródło: spiegel.de
