Zarejestruj sięZaloguj się
Dodaj ofertę pracyDodaj ofertę szukam pracyDodaj ogłoszenie drobne
Wszelkie prawa zastrzeżone. Znak MyPolacy.de zastrzeżony zgodnie z decyzją EUIPO o numerze EUIPO 017995157
< Wróć do strony głównej

Nietypowy komunikat przy oleju spożywczym wzbudził oburzenie wśród klientów Aldi

Olej słonecznikowy ponownie jest powszechnie dostępny dla klientów, przynajmniej w sklepach sieci Aldi. Oprócz tego na półkach pojawiła się także nietypowa wiadomość do klientów, która wywołała spore oburzenie w sieci.

Od kilku tygodni szaleje wojna w Ukrainie, co odczuwają również niemieccy konsumenci. Oprócz cen energii i paliw, podrożało również wiele produktów spożywczych. Jednym z powodów jest wzrost kosztów dostawy i produkcji prawie wszystkich towarów. Ponadto wciąż popularne są zakupy tzw. chomików, które stanowią poważne wyzwanie dla supermarketów i dyskontów, takich jak Aldi.

Trudności w dostawach oleju

Jeszcze kilka tygodni temu w sklepach Aldi aż 400 produktów było droższych niż to miało miejsce wcześniej. Były to głównie mięso, wędliny i produkty mleczne. Dyskont był krytykowany za racjonowanie niektórych towarów, w tym oleju spożywczego. Wpłynął na to fakt, że Ukraina jest jednym z najważniejszych krajów importowych.

Niemieckie Stowarzyszenie Przemysłu Przetwórstwa Nasion Roślin Oleistych (OVID) ogłosiło w oświadczeniu z początku marca, że ​​około 51% importu oleju słonecznikowego pochodzi właśnie z Ukrainy, natomiast 27% z Rosji. Tylko 6% to produkty wytworzone w rolnictwie krajowym. Eksperci i stowarzyszenia podejrzewają, że może to nieść za sobą poważne konsekwencje gospodarcze.

Dziwna wiadomość przy półce z olejem słonecznikowym

Kilka tygodni temu w Badenii-Wirtembergii sytuacja związana z brakiem oleju słonecznikowego na półkach była na tyle trudna, że pracownik dyskontu musiał przegonić wałkiem do ciasta osoby, które chciały kupić hurtową ilość. Obecnie jest pod tym względem znacznie lepiej - w niektórych oddziałach sieci Aldi ponownie można zobaczyć sporą liczbę butelek oleju.

Sytuacja stała się na tyle nieoczekiwana, że zamieszczane w sieci przykłady niektórych sytuacji mogą mocno zdziwić. Jeden z użytkowników Twittera napisał, że zaobserwował kobietę, która z niedowierzaniem stanęła przed półką, wzięła jedną butelkę i nią potrząsnęła, po czym odłożyła na swoje miejsce. Chciała w ten sposób sprawdzić, czy nie jest to atrapa.

Uważni konsumenci zauważyli pewien nietypowy szczegółów. Na półce z olejem słonecznikowym pojawiła się dziwna notatka. "Kupujesz olej, bo go potrzebujesz? A może kupujesz, bo wszyscy to robią? Jeżeli wszyscy kupowaliby normalnie, takie wąskie gardła mogłyby nie powstać. Czy niczego się nie nauczyliśmy przez ostatnie 2 lata?" - brzmiała wiadomość.

Notatka spotkała się z oburzeniem wśród użytkowników na Twitterze. "Oburzające, co tam jest napisane", "To całkiem bezczelne" - brzmią niektóre z wpisów. Plusem jest jednak cena oleju słonecznikowego, która w sklepach Aldi wynosi 1,79 euro. Jest to znacznie mniej, niż chociażby w Kauflandzie, gdzie zgodnie ze zdjęciem użytkownika Twittera z ostatnich dni, za litrową butelkę należało zapłacić 5 euro.

Źródło: heidelberg24.de / Zdjęcie: depositphotos.com, autor: Mickis-Fotowelt

Szukasz więcej informacji?
Zobacz więcej osóbJeśli chcesz dołączyć do społeczności MyPolacy.de i wejść w interakcję z innymi użytkownikami,
nie czekaj ani minuty.
Zaloguj sięZarejestruj się