Nowy typ fotoradarów w Niemczech. Bez flesza, oparty na sztucznej inteligencji
Fotoradary budzą u osób kierujących samochodami wiele emocji. Zazwyczaj związane są z pomiarem prędkości, ale nowy typ obecny na niemieckich drogach jest o wiele trudniejszy do wykrycia i odpowiada za wyłapywanie nieco innego rodzaju wykroczenia.
Nowy typ fotoradaru w Niemczech. Jak działa Monocam?
Nowy typ fotoradarów Monocam, wdrażany na terenie Niemiec, wykorzystuje sztuczną inteligencję do wykrywania kierowców korzystających z telefonów podczas jazdy. Opracowane w Holandii rozwiązanie technologiczne umożliwia rejestrację obrazu z kamer umieszczonych nad drogami – najczęściej na wiaduktach.
Zarejestrowane materiały poddawane są weryfikacji przez przeszkolony personel. Na podstawie analizy zdjęć ustalane są przypadki naruszeń przepisów. Automatyczne rozpoznawanie popełnienia wykroczenia odbywa się w oparciu o algorytmy, które identyfikują charakterystyczne zachowania, takie jak trzymanie telefonu przy uchu lub w dłoni.
Materiał wideo wyjaśniający działanie nowego typu fotoradaru Monocam / źródło YouTube.com
Nagrania, które wzbudzają podejrzenia, trafiają do dalszej oceny. W ten sposób Monocam stanowi uzupełnienie tradycyjnych metod kontroli drogowej, koncentrując się na jednym z najczęstszych i najbardziej niebezpiecznych wykroczeń – korzystaniu z urządzeń mobilnych w trakcie prowadzenia pojazdu.
Mandat za zdjęcie z nowego typu fotoradaru w Niemczech
Jeśli osoba kierująca samochodem w Niemczech zostanie przyłapana za pomocą nowego fotoradaru Monocam, na korzystaniu ze smartfona podczas prowadzenia, musi liczyć się z mandatem w wysokości 100 euro oraz jednym punktem karnym.
Surowsze konsekwencje stosowane są, gdy takie zachowanie prowadzi do zagrożenia bezpieczeństwa na drodze – wówczas mandat wzrasta do 150 euro, doliczane są dwa punkty karne, a dodatkowo nakładany zostaje miesięczny zakaz prowadzenia pojazdów. Jeszcze wyższa kara - 200 euro - obowiązuje, gdy działanie kierowcy skutkuje szkodą materialną. W takiej sytuacji również naliczane są dwa punkty karne oraz miesięczna utrata prawa jazdy.
Gdzie obecnie w Niemczech można spotkać nowy typ fotoradaru?
Nowy typ fotoradaru pojawił się na niemieckich drogach jako narzędzie do walki z korzystaniem ze smartfonów podczas jazdy już w 2023 roku. Podczas testów przeprowadzonych na autostradzie A60 w rejonie Moguncji, mimo wyraźnego oznakowania informującego o kontroli, rejestrowano średnio 20 naruszeń przepisów na godzinę. Skala zjawiska potwierdziła potrzebę wprowadzenia skuteczniejszych metod nadzoru.
Pierwsze kroki w tym kierunku podjęto w Nadrenii-Palatynacie, gdzie uchwalono przepisy umożliwiające wykorzystanie nowego typu fotoradarów Monocam. Nowelizacja ustawy o policji dała podstawę prawną do wdrażania mobilnych systemów monitorujących, co otworzyło drogę do ich regularnego stosowania. Obecnie nowe urządzenia zaczynają być wykorzystywane w codziennej pracy służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo na drogach w tym landzie, natomiast nie jest wykluczone że nowa technologia pojawi się również w innych krajach związkowych.
Kiedy można zakwestionować zdjęcie z fotoradaru w Niemczech?
Materiał zarejestrowany przez fotoradar może zostać zakwestionowany w Niemczech, jeśli nie spełnia określonych kryteriów dowodowych. Brak wyraźnego uchwycenia osoby kierującej pojazdem, podważa wiarygodność zdjęcia jako podstawy do ukarania.
Zastrzeżenia związane z wiarygodnością zdjęcia może budzić również słaba jakość obrazu, który utrudnia lub uniemożliwia identyfikację kierowcy. Wątpliwości mogą dotyczyć także nieczytelnych tablic rejestracyjnych. W takich przypadkach istnieje możliwość odwołania się od mandatu i jego zakwestionowanie.
Czy w Niemczech można korzystać z detektorów fotoradarów i aplikacji ostrzegawczych?
Stosowanie urządzeń i aplikacji ostrzegających przed fotoradarami na terytorium Niemiec traktowane jest jako naruszenie przepisów. Zakaz dotyczy zarówno dedykowanych detektorów, jak i aplikacji zainstalowanych na smartfonach. Kary obejmują nie tylko kierowców, lecz także pasażerów korzystających z takich rozwiązań.
Za używanie tego typu technologii grozi w Niemczech mandat w wysokości 75 euro oraz jeden punkt karny. Służby mają prawo zabezpieczyć wykorzystywane urządzenia, a w skrajnych przypadkach nawet zdecydować o ich zniszczeniu. W przypadku smartfonów egzekwowanie przepisów bywa trudniejsze ze względu na wielofunkcyjność urządzeń i trudności z ustaleniem, z jakiej dokładnie aplikacji korzystano.
Dozwolone pozostaje natomiast przekazywanie ostrzeżeń za pośrednictwem radia. Zgodnie z przepisami nie zabrania się też sygnalizowania innym uczestnikom ruchu obecności kontroli ruchem ręki. Niedopuszczalne jest natomiast używanie świateł drogowych jako formy ostrzeżenia - takie działanie może skutkować nałożeniem kary.
Obserwuj MyPolacy.de na Facebooku, Instagramie, Threads, YouTube.
Wróć na stronę główną MyPolacy.de.
Zdjęcie: DC_Studio
Źródło: inside-digital.de
