O czym mówił Scholz w przemówieniu do narodu z okazji "Dnia wyzwolenia"?

· Autor:
O czym mówił Scholz w przemówieniu do narodu z okazji "Dnia wyzwolenia"?
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz w niedzielny wieczór wygłosił w telewizji przemówienie do społeczeństwa. Podkreślił spuściznę historyczną z 8 maja, następnie zaatakował Władimira Putina i wyjaśnił swoją decyzję o dostawie ciężkiej broni do Ukrainy.

Scholz rozpoczął przemówienie od przypomnienia, że 77 lat temu w Europie zakończyła się druga wojna światowa. Powiedział, że "milczenie dział 8 maja 1945 roku było jak cisza na cmentarzu", po czym dodał, że "miliony osób zostały zamordowane w swoich miastach, wsiach i obozach koncentracyjnych, a Niemcy popełnili tę zbrodnię przeciwko ludzkości".

Olaf Scholz otwarcie krytykuje Władimira Putina

Następnie kanclerz powiedział, że "tym bardziej bolesne jest dzisiejsze doświadczenie, 77 lat po zakończeniu drugiej wojny światowej, gdy brutalna siła po raz kolejny łamie prawo w środku Europy". Scholz wspomniał o rosyjskiej armii, która "zabija mężczyzn, kobiety i dzieci na Ukrainie, zamienia miasta w gruzy, a nawet atakuje uciekających". Dodał, że "8 maja jest dla niego dniem jak żaden inny".

Olaf Scholz przyznał, że "nie możemy upamiętnić zakończenia drugiej wojny, nie mierząc się z faktem, że w Europie ponownie ona wybuchła". Stwierdził, że "Rosjanie i Ukraińcy walczyli kiedyś razem, ponosząc wielkie straty, aby pokonać morderczy niemiecki narodowy socjalizm". Powiedział także, że "Niemcy były winne obu narodom i od dziesięcioleci dążą do pojednania z oboma krajami. Teraz jednak Putin chce ujarzmić Ukrainę, niszcząc jej kulturę i tożsamość".

W dalszej części przemówienia Scholz w jeszcze bardziej dosadnych słowach opisywał działania prezydenta Rosji. "Zrównuje swoje barbarzyńskie zachowanie z walką z narodowym socjalizmem. Jest to historycznie sfałszowane i niesławne. To militarne zwycięstwo aliantów położyło kres nazistowskiej dyktaturze w Niemczech. My Niemcy jesteśmy za to wdzięczni do dziś" - kontynuował.

Scholz wyjaśnia wsparcie militarne Ukrainy

Następnie Scholz poruszył kwestię dostarczenia broni do Ukrainy. Argumentował to "wyciągnięciem kluczowej lekcji z katastrofalnej historii naszego kraju w latach 1933-1945". Przypomniał o takich hasłach, jak "Nigdy więcej wojny", "Nigdy więcej ludobójstwa" czy "Nigdy więcej tyranii". Potem dodał, że "niestety się to powtórzyło, co w obecnej sytuacji może oznaczać tylko tyle, że trzeba bronić sprawiedliwości i wolności po stronie napadniętych".

Scholz otwarcie przyznał, że Niemcy "wspierają Ukrainę w walce z agresorem". Wyjaśnił, że "nie zrobienie tego oznaczałoby kapitulację przed czystą przemocą i wzmocnienie pozycji agresora". Wytłumaczył jednocześnie, że pomoc ma na celu zakończenie przemocy, dlatego "w ostatnich dniach i tygodniach podjęto dalekosiężne i trudne decyzje o dostarczaniu broni".

Źródło: focus.de / Zdjęcie: depositphotos.com, autor: Ale_Mi

Aplikacja MyPolacy.de
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:
Berlin, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie