Para niemieckich emerytów złapana na lotnisku z 10 kg metamfetaminy
Z pewnością nie tak emerytowana para z Berlina wyobrażała sobie podróż do Australii. Małżeństwo w wieku 69 lat zostało przyłapane na lotnisku na przewożeniu aż 10 kilogramów metamfetaminy, której wartość oszacowano na cztery miliony dolarów. W najgorszym przypadku grozi im nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności.Australijska policja poinformowała, że obywatele Niemiec zostali oskarżeni o próbę przemytu dużej ilości narkotyków. Mający po 69 lat kobieta i mężczyzna 4 lipca wylądowali na lotnisku w Sydney, gdzie przylecieli z Zimbabwe. Podczas standardowego przeszukania bagaży okazało się, że mieli przy sobie 10 kilogramów metamfetaminy, ukryte w wyściółce dwóch walizek.
Niemieckie małżeństwo przemycało 10 kilogramów narkotyków
Po przekazaniu informacji o przestępstwie do odpowiednich służb, policja rozpoczęła śledztwo. W oficjalnym komunikacie wskazano, że dwójka Niemców jest oskarżona o nielegalne importowanie "handlowej ilości narkotyku kontrolowanego na przejściach granicznych". Rzecznik tamtejszej policji przekazał również, że australijskie władze oszacowały wartość znajdującej się w walizkach metamfetaminy na około cztery miliony dolarów.
W ostatnią środę emerytowane niemieckie małżeństwo stanęło przed sądem w Sydney. W najgorszym przypadku resztę życia mogą spędzić za kratkami, ponieważ maksymalna kara za tego typu przestępstwo to dożywocie. Lokalne władze próbują ustalić, skąd pierwotnie pochodziła metamfetamina, na którą natknęli się strażnicy celni.
Rzecznik policji w specjalnym oświadczeniu przekazał, że "prawdopodobieństwo, iż dwie osoby same będą w stanie uzyskać komercyjną ilość metamfetaminy, jest niewielkie, a za takim importem często stoją zorganizowane syndykaty przestępcze". Póki co do mediów nie trafiło więcej szczegółów na temat dwójki podejrzanych niemieckich emerytów.
Źródło: t-online.de / Zdjęcie: depositphotos.com, autor: mblach
