Piętrzą się problemy niemieckich kościołów. Spadek wpływów i liczby wiernych
Inflacja nie oszczędza kościołów w Niemczech. Z najnowszych informacji opublikowanych przez niemiecki Der Spiegel wynika, że instytucja boryka się zarówno z problemami finansowymi oraz dochodzi problem, o którym słychać od lat. Mowa o stale spadającej liczbie wiernych.
Niższe wpływy do kościołów o 5 procent
W roku 2023 kościoły w Niemczech zmagały się z poważnymi wyzwaniami finansowymi. Wysoka inflacja, spadająca liczba wiernych i starzenie się populacji członków sprawiły, że kościoły doświadczyły znacznych trudności finansowych. W tym kontekście, poszukiwanie alternatywnych źródeł finansowania, poza tradycyjnymi podatkami kościelnymi, staje się coraz bardziej palącą kwestią dla tej instytucji.
Podczas świąt Bożego Narodzenia, kościoły w Niemczech zazwyczaj przeżywają wzmożoną frekwencję. Tymczasem, według najnowszych danych z Instytutu Ekonomii Niemieckiej w Kolonii (IW), do których dotarł niemiecki Der Spiegel, dochody z podatków kościelnych w 2023 roku zmalały o pięć procent w stosunku do 2021 roku i to już po uwzględnieniu inflacji.
Dane te, oparte na szacunkach podatkowych i prognozach członkowskich, wskazują, że protestanckie i katolickie kościoły w Niemczech spodziewały się otrzymać łącznie 13,3 miliarda euro, co nominalnie jest o 1,5 procenta więcej niż w 2022 roku, kiedy to dochody wynosiły 13,1 miliarda euro. Jednakże, po uwzględnieniu inflacji, faktyczne dochody okazały się niższe, z 7 miliardami euro dla Kościoła katolickiego i 6,3 miliarda dla Kościoła protestanckiego.
Wyzwanie, przed jakimi stoją niemieckie kościoły
Wzrastająca inflacja oraz starzenie się niemieckiego społeczeństwa, stanowią dodatkowe wyzwanie dla dalszego finansowania kościoła. Jak wyjaśnia Tobias Hentze z Instytutu Ekonomii Niemieckiej (IW), specjalizujący się w badaniach dotyczących finansów publicznych i ubezpieczeń społecznych, emeryci zwykle płacą niższe podatki, co wpływa na dochody kościelne. Dodatkowo, kościoły w Niemczech zmagają się z konsekwencjami licznych rezygnacji ze swoich wspólnot. W roku 2022, liczba członków dwóch głównych kościołów w Niemczech zmniejszyła się o 900 000, osiągając poziom 40,1 miliona osób.
Mimo tego, wzrost dochodów z podatków kościelnych w ostatnich latach stanowił pewien bufor łagodzący te trudności. Jednakże, w dłuższej perspektywie, ciągłe podwyżki płac nie będą w stanie zrekompensować spadku liczby członków. Znaczący wpływ na tę sytuację będzie miał moment, kiedy zamożne pokolenie baby boomers przestanie być aktywne zawodowo. Wówczas, obecny model finansowania kościołów może okazać się niewystarczający.
Prognozy dochodów
Zgodnie z prognozami Instytutu Ekonomii Niemieckiej (IW), oczekuje się, że dochody z podatków kościelnych będą nieznacznie, lecz systematycznie wzrastać do roku 2028, przynajmniej nominalnie, ale w ujęciu całościowym będą mniejsze niż te w latach poprzednich. Tendencja ta wynika z oczekiwanego dostosowania płac opodatkowanych do rosnącej inflacji, także ze względu na wygasanie ulg podatkowych kompensujących inflację. Prognozowany dochód w 2028 roku ma osiągnąć 11,8 miliarda euro, co jest prawie o miliard euro mniej w porównaniu do osiągniętego w 2019 roku.
Mimo obecnych trudności, kościoły w Niemczech do tej pory radziły sobie, wykorzystując swoje aktywa. Tobias Hentze z IW zauważa, że aktywa te mogą pomóc w przezwyciężeniu obecnych wyzwań finansowych. Jednakże, ostrzega, że poleganie wyłącznie na aktywach nie jest rozwiązaniem długoterminowym. Kościoły powinny zatem przygotować się na możliwy spadek dochodów z podatków.
Podatek kościelny w Niemczech
Podatek kościelny w Niemczech jest obliczany od podatku dochodowego i wynosi osiem procent w Badenii-Wirtembergii i Bawarii, oraz dziewięć procent w innych częściach kraju. Chociaż nazywane są podatkami, w rzeczywistości mają charakter składek członkowskich. Państwo pobiera je wyłącznie na potrzeby kościołów, zatrzymując około trzech procent na koszty administracyjne. Kościoły z kolei dokonują inwestycji ze zgromadzonych środków.
Oprócz podatków kościelnych, istnieją również państwowe wpłaty na rzecz kościołów. W 2022 roku wyniosły one niemal 600 milionów euro. Te środki, będące odszkodowaniami za konfiskaty majątków kościelnych na początku XIX wieku, są obiektem kontrowersji, ponieważ wykorzystywane są m.in. na pensje dla biskupów.
Kościoły będę musiały sprzedać swoje nieruchomości
Dwa największe kościoły w Niemczech, ewangelicki i katolicki, o czym poinformowano początkiem maja tego roku, mogą stanąć przed koniecznością sprzedaży około jednej trzeciej swoich nieruchomości w ciągu najbliższych czterech dekad. Jak wynika z raportu pt. "Zabytki kościelne – dziedzictwo kulturowe na wyboistej drodze ku przyszłości", do roku 2060 regionalne kościoły protestanckie oraz diecezje katolickie mogą zmuszone być do sprzedania około 40 tysięcy swoich obiektów.
Archidiecezja Monachium i Freising, zapytana przez portal BR.de, wyraziła zdziwienie tymi danymi, wskazując, że nie dysponuje tak szczegółowymi prognozami. Mimo to, istnieje ogólna zgoda co do konieczności zaciskania pasa w przyszłości.
W parafii w Würzburgu już teraz widać działania oszczędnościowe. Dwa lata temu diecezja poinformowała o zamiarze sprzedaży czterech spośród dziesięciu posiadanych nieruchomości. W listopadzie 2022 roku obiekt Bildungshaus St. Michael w Bad Königshofen zmienił właściciela. Podobnie, diecezja Eichstätt ogłosiła plany oszczędnościowe dotyczące swoich nieruchomości.
Obserwuj MyPolacy.de na Facebooku, Instagramie, Threads, YouTube i Twitterze.
Masz temat który może nas zainteresować lub chcesz się podzielić z nami informacjami? Napisz do nas maila na adres [email protected].
Wróć na stronę główną MyPolacy.de
Źródło: spiegel.de
Zdjęcie: joaquincorbalan
