"Płać i módl się"
Osoba występująca z Kościoła aby nie płacić podatku kościelnego nie może być członkiem wspólnoty religijnej – orzekł Federalny Sąd Administracyjny potwierdzając stanowisko biskupów niemieckich.
Oznacza to, że w świetle niemieckiego prawa nie jest możliwe wystąpienie z Kościoła katolickiego jako "organizacji prawa publicznego" przy jednoczesnym pozostaniu członkiem Kościoła jako wspólnoty wiary. Wobec powyższego, każdy kto deklaruje wystąpienie z Kościoła (bez względu na motywy jakie nim kierują), nie jest jego członkiem z punktu widzenia państwa, to zaś jak wspólnota religijna postępuje z takimi osobami jest sprawą Kościoła a nie państwa.
Wyrok współgra z dekretem niemieckiego episkopatu, który podkreśla konsekwencje wystąpienia z Kościoła katolickiego i precyzuje brak możliwości formalnego zdystansowania się od instytucji Kościoła a zarazem duchową do niego przynależność.
Według dekretu biskupów deklaracja o wystąpieniu z Kościoła katolickiego złożona w urzędzie stanu cywilnego jest "ciężkim wykroczeniem przeciwko wspólnocie kościelnej" i pociąga za sobą skutki w świetle prawa kanonicznego. Oznacza to, że osoby, które zdecydowały się wystąpić z Kościoła katolickiego nie mogą przyjmować sakramentów, być rodzicami chrzestnymi, zasiadać w radach parafialnych i diecezjalnych. Ślub kościelny mogą zawrzeć tylko wówczas gdy uzyskają specjalne pozwolenie i zobowiążą się do "zachowania wiary oraz katolickiego wychowania dzieci". Osobie, która wystąpiła z Kościoła można odmówić pochówku kościelnego.
Dekret ostro skrytykowała organizacja "Wir sind Kirche" podkreślając, że zasada "płać i módl się" jest całkowicie złym sygnałem.
W ubiegłym roku z Kościoła katolickiego wystąpiło ponad 126.000 osób, rok wcześniej przeszło 180.000.