Poczuli smak porażki
Wczorajsza gra zawodników Legii nie była zbyt atrakcyjna. Wydawało się, że nie pokazali, na co ich stać. Żadna z drużyn w znaczący sposób nie kontrolowała gry. Piłkarze Lokeren rozgrywali wiele podań i próbowali utrzymywać się przy piłce, natomiast Legioniści dość nieudolnie starali się trzymać rywali pod presją. Nawet wejście na boisko Marka Saganowskiego i Michała Żyro nie przyniosły rezultatów.
Gospodarze objęli prowadzenie już w 7 minucie. Na listę strzelców wpisał się Vanaken.
Mimo porażki z Lokeren Legia zachowała pierwsze miejsce w grupie L Ligi Europy. I chce na nim pozostać, bo to oznacza, że w 1/16 rozgrywek trafi na potencjalnie łatwiejszych rywali.
Trabzonspor pokonał w Turcji Metalista Charków 3:1 i z dorobkiem 10 punktów traci do Legii dwa. O zwycięstwie w grupie L zdecyduje bezpośrednie spotkanie Trabzonsporu i Legii, które zostanie rozegrane 11 grudnia w Warszawie. Legii wystarczy remis by zachować prowadzenie w tabeli, natomiast rywal musi wygrać by objąć prowadzenie w tabeli.