Policyjna kontrola w komputerach
Zapowiada się kolejny zamach na sferę prywatną. Funkcjonariusze policji chcą niezauważeni dokonywać wejść on-line do bazy danych komputerów osobistych. A politycy chcą im to umożliwić.
Zapowiada się kolejny zamach na sferę prywatną. Funkcjonariusze policji chcą niezauważeni dokonywać wejść on-line do bazy danych komputerów osobistych. A politycy chcą im to umożliwić.
Czy jest to zgodne z prawem muszą rozstrzygnąć sądy . Przeciwnicy kontroli przez łącze internetowe nie mogą pokładać zbyt wielu nadziei w prawnikach. Już w czasie pełnej obserwacji użytkowników telefonów komórkowych jak również przy gromadzeniu danych ze stałych łączy i poczty elektronicznej, urzędnicy śledczy byli nie do zatrzymania.
Naturalnie musi również sędzia zgodzić się na podjęcie czynności przez policję. Obowiązuje to również w czasie niezauważalnego przeszukania domowego dysku twardego. Może to stanowić pewną przeszkodę. Ale tajnych służb to już nie obowiązuje.
Zagrożeni zawodowo jak choćby programiści są do tej pory zadziwiająco cicho. Wśród fachowców nie słychać protestów, co najwyżej konsternację – wielu liczy zapewne na słabość służb śledczych. I w końcu są programy zabezpieczające i zapory ogniowe.
Ale to bardzo zwodnicze bezpieczeństwo. Twórcy oprogramowania muszą przestrzegać przepisów. Kiedy ustawodawcy przeforsowali, że telefon w każdej chwili niezauważalnie przez użytkownika może być podsłuchiwany i dane gromadzone – w firmach tym dotkniętych podniósł się raban. Ale przepis wprowadzono i tak, a apetyt na nieskomplikowane metody nadzoru rośnie. Krok po kroku, co roku nowy przepis. Najbardziej rozpaleni czciciele światowej sieci usadowili się w policji i tajnych służbach.
Czy jest to zgodne z prawem muszą rozstrzygnąć sądy . Przeciwnicy kontroli przez łącze internetowe nie mogą pokładać zbyt wielu nadziei w prawnikach. Już w czasie pełnej obserwacji użytkowników telefonów komórkowych jak również przy gromadzeniu danych ze stałych łączy i poczty elektronicznej, urzędnicy śledczy byli nie do zatrzymania.
Naturalnie musi również sędzia zgodzić się na podjęcie czynności przez policję. Obowiązuje to również w czasie niezauważalnego przeszukania domowego dysku twardego. Może to stanowić pewną przeszkodę. Ale tajnych służb to już nie obowiązuje.
Zagrożeni zawodowo jak choćby programiści są do tej pory zadziwiająco cicho. Wśród fachowców nie słychać protestów, co najwyżej konsternację – wielu liczy zapewne na słabość służb śledczych. I w końcu są programy zabezpieczające i zapory ogniowe.
Ale to bardzo zwodnicze bezpieczeństwo. Twórcy oprogramowania muszą przestrzegać przepisów. Kiedy ustawodawcy przeforsowali, że telefon w każdej chwili niezauważalnie przez użytkownika może być podsłuchiwany i dane gromadzone – w firmach tym dotkniętych podniósł się raban. Ale przepis wprowadzono i tak, a apetyt na nieskomplikowane metody nadzoru rośnie. Krok po kroku, co roku nowy przepis. Najbardziej rozpaleni czciciele światowej sieci usadowili się w policji i tajnych służbach.