Zarejestruj sięZaloguj się
Dodaj ofertę pracyDodaj ofertę szukam pracyDodaj ogłoszenie drobne
Wszelkie prawa zastrzeżone. Znak MyPolacy.de zastrzeżony zgodnie z decyzją EUIPO o numerze EUIPO 017995157
< Wróć do strony głównej

Policzek dla gigantycznego koncernu

Avatar użytkownika MayaJ
Kilkanaście miliardów dolarów, taka kara grozi niemieckiemu koncernowi Volkswagen za manipulowanie rzeczywistymi wartościami spalin.

Mówią, że kłamstwo ma krótkie nogi i jest w tym dużo prawdy. W ostatnim czasie przekonał się o tym największy niemiecki koncern motoryzacyjny – Volkswagen. Czego dotyczy sprawa? Po krótce – oprogramowania i środowiska, a dokładniej?

Zdaniem EPA niemiecki koncern wypuścił na rynek samochody z silnikiem diesla, wyposażone w wadliwe oprogramowanie, które manipuluje rzeczywistymi wartościami emisji spalin podczas testów.

Zdaniem rzecznika Agencji Ochrony Środowiska, Cynthii Giles samochody te dysponowały programem, który wyłącza w czasie normalnej jazdy ograniczenie emisji spalin, a włącza je w chwili testów. Co oznacza, że w normalnych warunkach samochody te mają lepsze osiągi, ale wytwarzają przy tym większą ilość spalin.

Z przeprowadzonych badań wynika, że podczas jazdy „po mieście” emisja spalin 40 razy przekroczyła dopuszczalną, amerykańską normę. Tym samym Agencja zarzuca Volkswagenowi działanie niezgodne z ochroną środowiska i amerykańską ustawą o ochronie klimatu (Clear Air Act).

Wadliwe urządzenie wykryto w samochodach z silnikiem diesla z lat 2009-2015, w modelach Jetta, Beetle, Golf i Passat (z roku 2014-2015), manipulacje mogą dotyczyć także Audi A3.

EPA żąda natychmiastowego wycofania z amerykańskiego rynku pojazdów, w których wykryto błąd. Ich liczba może wynieść nawet pól miliona. Co więcej, Volkswagenowi grozi kara w wysokości 37,5 tys. dolarów za każdy samochód, który jest niezgodny z amerykańskimi przepisami dotyczącymi ochrony środowiska! Sumując ilość wadliwych pojazdów i mnożąc ich liczbę przez kwotę odszkodowania za każdy samochód, daje to sumę 18 mld dolarów!

W niedzielę (tj. 20.09.) Volkswagen przyznał się do manipulowania pomiarami stężenia szkodliwych substancji w wymienianych modelach!

Afera z wadliwym oprogramowaniem nie wpływa dobrze na wizerunek niemieckiej marki w Stanach Zjednoczonych. Od dłuższego czasu koncern z Wolfsburga nie radzi sobie na nim za dobrze, a wpływ na to ma niska sprzedaż i stale rosnąca konkurencja.

Złe wieści płyną z amerykańskiego rynku, ale na rodzimym nie jest lepiej… W poniedziałek (tj. 21.09.) akcje Volkswagena staniały o ponad 20%, tym samym cena za jedną akcję spółki jest najniższa od 2012 roku i wynosi 127 euro (to prawie o 35 euro mniej w stosunku do ceny z piątku (tj. 18.09.). Spadek akcji jest wynikiem informacji niemieckiego koncernu o wstrzymaniu w USA sprzedaży nowych i używanych samochodów Volkswagen i Audi, które zostały wyposażone w czterocylindrowe silniki wysokosprężynowe.

Volkswagen nie jest jedynym koncernem, który zasili amerykańską gospodarkę. W listopadzie 2004 roku koreańskie koncerny Hyundai i Kia musiały zapłacić 300 milionów dolarów za wadliwe oprogramowanie dotyczące emisji spalin. Podobne problemy, w latach 90. miały Honda i Ford.

Kolejnym krokiem Volkswagena będzie odzyskanie zaufania klientów.

Szukasz więcej informacji?
Zobacz więcej osóbJeśli chcesz dołączyć do społeczności MyPolacy.de i wejść w interakcję z innymi użytkownikami,
nie czekaj ani minuty.
Zaloguj sięZarejestruj się