Polska bez rosyjskiego gazu. Gazprom zakręcił kurek. Co dalej?

· Autor:
Polska bez rosyjskiego gazu. Gazprom zakręcił kurek. Co dalej?
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:

Władze Polski od dłuższego czasu zapowiadały, że nie zamierzają przystać na nakaz Władimira Putina, zgodnie z którym europejskie kraje muszą płacić za gaz w rublach. W odpowiedzi Rosjanie podjęli decyzję o "zakręceniu kurka" i wstrzymaniu dostaw tego surowca na polski rynek.

We wtorek pojawiła się informacja, że Polska przestała otrzymywać gaz przez gazociąg jamalski, co zostało potwierdzone przez PGNiG. "PGNiG otrzymało od Gazpromu pismo zapowiadające całkowite wstrzymanie dostaw w ramach kontraktu jamalskiego" - ogłosił koncern w oficjalnym oświadczeniu.

Przerwane dostawy gazu z Rosji do Polski

Jednocześnie PGNiG uspokoiło, że dostępność gazu w Polsce nie jest zagrożona. Dostawy mają być zabezpieczone dzięki połączeniom rurociągami z sąsiednimi krajami i terminalowi LNG. "Uzupełnieniem bilansu jest krajowe wydobycie gazu oraz zapasy paliwa zgromadzone w podziemnych magazynach gazu. Obecnie stan zapełnienia magazynów wynosi ok. 80 procent i jest znacząco wyższy niż w analogicznym okresie w poprzednich latach" - dodano.

Potwierdzenie gróźb ze strony Gazpromu w zakresie dostawy gazu wygłosił premier Mateusz Morawiecki. - Otrzymaliśmy groźby ze strony Gazpromu w sprawie wstrzymania dostaw gazu. Polska przygotowywała się wcześniej do dywersyfikacji dostaw gazu. Ochronimy Polskę przed tym krokiem Rosji - przyznał. Pełnomocnik polskiego rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski już wcześniej ogłosił, że nasz kraj nie zgodzi się na żądania Rosjan, którzy domagali się płatności za gaz w rublach.

W trakcie ostatnich 18 lat do takich przerw w dostawach dochodziło już co najmniej 7-krotnie. W zależności od rodzaju incydentu przerwa trwała od kilku dni do nawet pół roku i dotyczyła zarówno częściowego, jak i całkowitego przerwania dostaw. W efekcie, pod koniec 2019 roku ówczesny zarząd PGNiG podjął decyzję o nieprzedłużaniu kontraktu jamalskiego, który wygasa wraz z końcem 2022 roku.

Polska poradzi sobie ze wstrzymaniem dostaw

Eksperci w rozmowie z "Rzeczpospolitą" wskazali, że decyzja o "zakręceniu kurka" przez Rosjan jest zaskakująca, bowiem doszło do niej jeszcze przed końcem miesiąca, a więc przed rozliczeniem za kwiecień. Jako że opłaty za kwietniowe dostawy przypadają zazwyczaj w maju, zachodzi podejrzenie, że zrealizowany został marcowy dekret Putina o przyjmowaniu płatności za gaz jedynie w rublach.


Dodatkowo eksperci wskazują na fakt, że gaz płynie do Europy na niemiecki rynek, dzięki gazociągowi Nord Stream. Jest to o tyle istotne, że dzięki temu surowca nie zabraknie, ponieważ to właśnie z tamtej lokalnej giełdy Polska może kupować gaz i importować go do Polski.

Przerwa w dostawach gazu z Rosji nie spowodowała zachwiania na polskim rynku. Krajowe magazyny są wypełnione w ponad 75%, co pozwala na zabezpieczenie kraju na okres 40-180 dni. Rozbudowany terminal LNG może z kolei od początku roku przyjmować średnio jeden gazowiec więcej w skali miesiąca. W maju natomiast uruchomiony zostanie gazociąg Polska-Litwa.

Źródło: energia.rp.pl / Zdjęcie: depositphotos.com, autor: vision.si

Aplikacja MyPolacy.de
UdostępnijMessengerWhatsapp
Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na:
Berlin, ostatnio online:
Wybraliśmy dla Ciebie