Polska pod butem Kaczyńskiego – tak nas widzi Europa
Rosenmontag (różany poniedziałek) to ostatni poniedziałek karnawału, który w Niemczech obchodzony jest bardzo hucznie. Mieszkańcy miast biorą udział w licznych zabawach, pochodach, a najwięcej emocji wzbudzają platformy z ogromnymi rzeźbami, które oddają aktualne problemy polityczne, nie tylko w Niemczech, ale także w całej Europie, wzbudzając przy tym kontrowersje.
Kilka dni temu dziennikarze „New York Times” zastanawiali się komu w tym roku cios poniżej pasa zada Jacques Tilly artysta, a zarazem autor rzeźb prezentowanych na platformach, przejeżdżających ulicami Düsseldorfu.
Ostrze drwiny zostało wymierzone m.in. w kanclerz Angelę Merkel, której podobizna tonie na drewnianej tratwie niczym uchodźcy na morzu, którzy próbują się dostać do Europy. Na innej rampie znalazł się prezydent Turcji, który wznosi toast razem z bojownikami tzw. Państwa Islamskiego. Nie mogło zabraknąć także karykatury Donalda Trumpa krzyczącego na małą Statuę Wolności, która najwyraźniej z niego drwi. Artysta nawiązał także do napadów na kobiety w Kolonii, które miały miejsce w noc sylwestrową. Na jednej z płyt można było zobaczyć napastników przymocowanych do rakiety, którą odpala jedna z kobiet.
Na ulicach Düsseldorfu pojawił się także polski akcent... Na jednej z platform Tilly przedstawił klęczącą (prawie leżącą), zapłakaną i prawdopodobnie pobitą kobietę, która, sądząc po barwach i napisie na koszulce, ma symbolizować Polskę. Polskę, która znajduje się pod butem szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego ubranego w generalski mundur, czapkę i ciemne okulary, które przysłaniają mu twarz. Obok postaci znajduje się różowe radio z napisem „Radio Maryja”.