Przerwy w dostawie prądu. Na ile możliwe? Wyjaśnia rzecznik Federalnej Agencji Sieci
Kryzys energetyczny sprawia, że coraz więcej niemieckich miast rezygnuje z korzystania zbędnej infrastruktury. Część poszła dalej, przygotowując odpowiednie plany awaryjne na wypadek przerw w dostawie prądu. Pytanie o blackout powraca jednak jak bumerang. Czy faktycznie jest się czego obawiać i na ile w ogóle pojawienie się przerw jest realne?Z wypowiedzi rzecznika Federalnej Agencji Sieci, Fiete Wulffa wynika że Niemcom w skali całego kraju nie grożą przerwy w dostawach prądu. Podobnie sytuacja wygląda z kilkugodzinnymi przerwami w poszczególnych regionach.
Za taki stan stan rzeczy odpowiedzialny jest nowoczesny system zasilania energią elektryczną, jaki mają do dyspozycji Niemcy. Przykładowo, rocznie w całych Niemczech średnio odnotowuje się 10 minut przerwy w dostawie prądu. Wg. słów rzecznika prasowego, na tle innych krajów, w Niemczech można mówić o bardzo dobrym wyniku.
Dobre przygotowanie z kilkoma “ale”
Według słów rzecznika, Niemiecki system zasilania jest dobrze przygotowany na sytuacje kryzysowe, jednak wciąż jest na bieżąco dostosowywany. Chodzi tutaj głównie o monitorowanie systemów bezpieczeństwa, które odpowiadają za zapobieganie sytuacjom kryzysowym.
System zasilania posiada liczne mechanizmy bezpieczeństwa. To one zapobiegają całkowitemu załamaniu się działania, nawet w przypadku poważnych awarii. Oczywiście, trzeba dodać, że są stale sprawdzane i dostosowywane.
Po wybuchu wojny w Ukrainie, Federalny Urząd ds. Zarządzania Katastrofami wyjaśnił, co zrobić w takiej sytuacji. W podobnym tonie wypowiedział się sam Wulff wskazując, że głównie powinniśmy mieć zapas żywności oraz naładowane niezbędne urządzenia elektroniczne oraz baterie i powerbanki.
Temat, który Cię zainteresuje: Zapasy żywności w trakcie kryzysu. Co warto mieć?
Źródło: bundesregierung.de / Zdjęcie: Depositphotos.com
