Rodziny ofiar katastrofy lotniczej walczą o odszkodowanie w USA
Elmar Giemull będzie reprezentował około 40 rodzin, podkreśla: Przygotowujemy się do złożenia skargi, bo sądzimy, że mamy szansę na rozpatrzenie naszej sprawy w amerykańskim sądzie. Zdaniem Giemulli "adekwatnym odszkodowaniem" byłaby kwota sześciocyfrowa dla każdej z rodzin.
Media podają, że odszkodowania za wypadki lotnicze w Stanach Zjednoczonych są zazwyczaj 10 razy wyższe niż w Niemczech. Do tej pory jednak nie wyjaśniono, dlaczego sprawa przeciwko niemieckiemu przewoźnikowi miałaby być rozpatrywana w USA.
Adwokat informuje, że postępowanie w USA skupi się na zbadaniu, dlaczego Andreas Lubitz drugi pilot maszyny, który cierpiał na depresję, był dopuszczony do wykonywania zawodu.
Śledztwo wykazało, że Lubitz, który został sam w kokpicie, celowo doprowadził do rozbicia maszyny. Niemiecka prokuratura podała, że w przeszłości miewał skłonności samobójcze.
Airbus A320 linii Germanwings rozbił się 24 marca w Alpach na południu Francji na trasie między Barceloną, a Duesseldorfem. W katastrofie zginęło 144 pasażerów i sześciu członków załogi. Tanie linie Germanwings należące do Lufthansy w czerwcu zaproponowały rodzinom po 25 tys. euro za każdą ofiarę. Rodziny nie przyjęły oferty.