Ropa naftowa w szminkach!
Zamiast upiększać, szkodzą! Zbadano zawartość 35 szminek dostępnych na drogeryjnych półkach w Niemczech. W 17 z nich znaleziono składniki ropopochodne, które szkodzą zdrowiu.Wybierając kosmetyk, chcemy, by miał dobrą konsystencję, przyjemny zapach, dawał natychmiastowe efekty i był wykonany na bazie naturalnych składników. Przy wyborze szminki kierujemy się dodatkowo trwałością produktu.
By sprostać wymaganiom klientów, producenci kosmetyków nie zawsze stawiają na jakość. W wielu przypadkach okazuje się, że ekologiczne kosmetyki wcale takimi nie są. Potwierdzają to badania niemieckich chemików, którzy zbadali skład 35 szminek dostępnych na sklepowych półkach. Okazało się, że w składzie 17 z nich znaleziono domieszki ropopochodne*!
Oleje mineralne – zamiast upiększać, szkodzą
Jak wyjaśniają naukowcy, ropa naftowa powstaje w wyniku rozpadu szczątków roślin i zwierząt (proces ten zachodzi na dużych głębokościach pod ziemią). Z kolei efektem ubocznym destylacji ropy naftowej są oleje mineralne – składniki produktów do pielęgnacji ciała.
Kosmetyki, które zawierają oleje, na pierwszy rzut oka wykazują bardzo dobre właściwości pielęgnacyjne, ale przy dłuższym stosowaniu uwalniają substancje bardzo niebezpieczne dla zdrowia człowieka.
Zanieczyszczenia o właściwościach rakotwórczych
Lekarze zauważają, że zawarte w olejach zanieczyszczenia (m.in. dioksan) uszkadzają nerki, wątrobę, działają drażniąco na oczy i drogi oddechowe, powodują pękanie i wysuszanie skóry, zatykają pory i mają właściwości rakotwórcze.
Kupuj z głową
Wniosek? Wybierając kosmetyk, należy kierować się nie tylko jego ceną, opakowaniem czy zapachem, ale przede wszystkim składem!
*Wolne od składników ropopochodnych są m.in. szminki marki Cien, dostępne w supermarkecie Lidl.
Zdjęcie: pixabay.com/en/lipstick-cosmetics-lips-make-up-1367775, autor: annca
