Ryby w Bałtyku zatrute arsenem
W instytucie toksykologii Uniwersytetu Kilonii znaleziono w badanych rybach niepokojącą koncentrację toksycznego arsenu.
Największą ilość przekroczonych dawek znaleziono we flądrach. Zamiast pięciu miligramów na kilogram, mięso ryb zawierało 50 miligramów na kg. Możliwą do przyjęcia jest hipoteza, że przyczyną tak wysokiej koncentracji trującego arsenu jest duża ilość chemicznych środków bojowych pochodzących z okresu II wojny światowej i zalęgających na dnie morza.
Na dnie zarówno Bałtyku jak i Morza Północnego znajdują się pochodzące z ostatniej wojny setki tysięcy ton materiałów wybuchowych i chemicznych substancji. Ponieważ bomby i naboje rdzewieją coraz bardziej, trująca zawartość przedostaje się do morza i jest wypłukiwana na brzeg.
Przyrządy pomiarowe do ruchów tektonicznych rejestrują regularnie detonacje w morzu. Rząd Schleswig-Holstein uważa zagrożenie ze strony starych materiałów bojowych za znikome. Stale obserwowany jest obszar wielkości siedmiu kilometrów kwadratowych przed Kolońskim Fiordem. Na tym terenie znajdują się co najmniej dwa duże zbiorowiska amunicji.
Jedno z nich znajdujące się w odległości mniejszej niż dwa kilometry od wybrzeża na głębokości zaledwie 10 metrów zostało ubiegłej jesieni – zdetonowane. Tego typu działania nie zapobiegają niebezpieczeństwu. TNT dostaje się do wody, a przed tymi skutkami ostrzegają naukowcy. Grozi to zatruciem wody w Bałtyku.
Na dnie zarówno Bałtyku jak i Morza Północnego znajdują się pochodzące z ostatniej wojny setki tysięcy ton materiałów wybuchowych i chemicznych substancji. Ponieważ bomby i naboje rdzewieją coraz bardziej, trująca zawartość przedostaje się do morza i jest wypłukiwana na brzeg.
Przyrządy pomiarowe do ruchów tektonicznych rejestrują regularnie detonacje w morzu. Rząd Schleswig-Holstein uważa zagrożenie ze strony starych materiałów bojowych za znikome. Stale obserwowany jest obszar wielkości siedmiu kilometrów kwadratowych przed Kolońskim Fiordem. Na tym terenie znajdują się co najmniej dwa duże zbiorowiska amunicji.
Jedno z nich znajdujące się w odległości mniejszej niż dwa kilometry od wybrzeża na głębokości zaledwie 10 metrów zostało ubiegłej jesieni – zdetonowane. Tego typu działania nie zapobiegają niebezpieczeństwu. TNT dostaje się do wody, a przed tymi skutkami ostrzegają naukowcy. Grozi to zatruciem wody w Bałtyku.