Rząd postanowił wynagrodzić bezrobotnych
Minister pracy Andrea Nahles (SPD) chce zmotywować osoby bezrobotne do dalszej nauki, a jak tego dokonać? Poprzez wypłacanie im premii.
Nowy program będzie obowiązywał do 2020 roku i kosztował państwo 172 mln euro. Premia ma przysługiwać każdemu, kto zdobył wykształcenie zawodowe (np. kucharz, fryzjer, dekarz). Jest jednak jeden wymóg, szkolenie musi być odpowiednio umotywowane w pośredniaku. Tylko kurs uznany przez urząd za zasadny zostanie przez niego pokryty, co więcej, w takim wypadku instytucja pokryje kursantowi koszty związane m.in. z dojazdem.
Po zdaniu egzaminu częściowego bezrobotny może liczyć na wypłatę w wysokości 1000 euro, a kolejne 1500 euro otrzyma po zdaniu egzaminu końcowego.
Wprowadzone zmiany już spotkały się ze sprzeciwem ze strony pracodawców, którzy uważają, że jest to zła wiadomość szczególnie dla ludzi młodych, którzy zdobyli wykształcenie zawodowe w sposób dobrowolny. Stąd ich postulat by premią zostały objęte przede wszystkim osoby po 30 roku życia.