Sobowtórka Merkel szuka biura
Profesjonalna sobowtórka Angeli Merkel szuka swojego miejsca na scenie politycznej w północnoniemieckim mieście Luebeck.Susanne Knoll, 49-letnia matka trójki dzieci, która występuje w talk showach i teledyskach jako niemiecka kanclerz, chce mieć wpływ na legislaturę w mieście Lübeck - ale nie jako reprezentantka Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU) Angeli Merkel. Knoll stara się o urząd tradycyjnych politycznych rywali CDU, centrolewicowej Partii Socjaldemokratycznej (SPD).
Knoll wyznała niemieckiej agencji prasowej DPA, że samo odgrywanie roli polityka już jej nie satysfakcjonuje.
“Chcę sama stać się aktywna w polityce. Chociaż zawsze było dla mnie jasne, że jeśli przystąpię do jakiejś partii, to będzie to SPD.” - mówi.
Przyznaje, że jej ambicje spotkały się z pewnym sceptycyzmem, ale podobno sam były sekretarz SPD, Klaus-Uwe Benneter, wybrał ją do kandydatury lokalnej.
“Pojawiały się takie pytania, jak: ‘O co jej chodzi? Czy to dalsza część występu? Ale teraz, myślę, przekonałam już większość sceptyków.” - twierdzi Knoll.
Knoll została zaangażowana do roli dublerki Merkel przez firmę zarządzającą w 2003 roku, dwa lata przed objęciem przez kanclerz urzędu jako pierwsza kobieta w historii Niemiec. Do SPD wstąpiła w 2005 roku, tym samym, w którym Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna Merkel stworzyła tak zwaną wielką koalicję z SPD na poziomie federalnym.
Gdy CDU wytypowało Merkel na liderkę i kandydatkę do objęcia urzędu kanclerza, Knoll występowała w talk showach i pojawiła się w teledysku niemieckiego piosenkarza popowego Udo Lindenberga do piosenki pt. “Angie”.
Knoll powiedziała DPA, że ludzie ciągle mówią jej, że wygląda jak Merkel, chociaż komentarze te nie są już tak częste, jak kiedyś.
Z numerem siedem na liście SPD i własną dzielnicą leglislacyjną miałaby duże szanse na zdobycie mandatu, tak więc Knoll ma nadzieję, że po wyborach 25 maja będzie mogła się wprowadzić do własnego biura. Jak wielu innych kandydatów lokalnych, Knoll zapytana o priorytety wskazuje na edukację, ograniczenie wydatków rządowych oraz zwiększenie dostępu do placówek opieki dziennej.
“Jestem całkiem ambitna, możliwe więc, że nie skończy się na mandacie lokalnym” - zdradza.
