Zarejestruj sięZaloguj się
Dodaj ofertę pracyDodaj ofertę szukam pracyDodaj ogłoszenie drobne
Wszelkie prawa zastrzeżone. Znak MyPolacy.de zastrzeżony zgodnie z decyzją EUIPO o numerze EUIPO 017995157
< Wróć do strony głównej

Spiegel pisze o polskiej inflacji i nie ma się czemu dziwić. Jest prawie raz wyższa niż w Niemczech

Nie tylko w Niemczech inflacja daje się bardzo mocno we znaki. W Polsce jej wskaźnik również osiąga rekordowe poziomy, przez co ceny wielu podstawowych produktów drastycznie rosną. Sytuacja ekonomiczna w całej strefie euro sprawia, że na Europejski Bank Centralny wywierana jest coraz większa presja.

Odnotowana w Niemczech inflacja na poziomie 7,9% budzi uzasadniony niepokój. W sąsiedniej Polsce sytuacja jest jeszcze gorsza. Główny Urząd Statystyczny w Warszawie podał, że ceny konsumpcyjne w maju wzrosły o 1,7% względem poprzedniego miesiąca, a względem maja 2021 aż o 13,9%. Tak wysokich wskaźników nie było od 24 lat.

Inflacja daje się we znaki w całej Europie

Szczególnie we znaki dają się ceny żywności i benzyny, które w ostatnich okresach wzrosły najbardziej. Marcin Klucznik, ekspert z Polskiego Instytutu Ekonomicznego zapowiedział, że szczyt inflacji ma nastąpić w sierpniu, natomiast do końca 2022 roku jej wartość będzie dwucyfrowa. Władze podjęły działania łagodzące wpływ sytuacji ekonomicznej na konsumentów, zawieszając między innymi VAT na podstawowe artykuły spożywcze czy obniżając stawkę podatku na benzynę i olej napędowy z 23% na 8%.

Polska i Niemcy nie są jednak wyjątkami, bowiem wzrost inflacji widać tak naprawdę w całej strefie euro. Eurostat podał, że ogólny jej poziom w maju wzrósł do 8,1%, co jest czterokrotnie wyższą wartością, niż szacunkowy optymalny poziom wyznaczony przez Europejski Bank Centralny (2,0%). W marcu i kwietniu inflacja wynosiła 7,4%, a obecnie nic nie wskazuje na to, aby w kolejnych miesiącach miała zacząć spadać.

W największej gospodarce strefy euro, czyli w Niemczech w maju ceny wzrosły o 8,7% (w kwietniu - 7,8%). Nieco lepiej sytuacja przedstawia się we Francji, gdzie w ubiegłym miesiącu wskaźnik ten osiągnął wartość 5,8% (miesiąc wcześniej 5,4%). Jak podaje Eurostat, wzrost cen widać praktycznie we wszystkich sektorach. Energia jest droższa względem poprzedniego miesiąca o 37,5%, ceny żywności nieprzetworzonej wzrosły o 9,1%, natomiast ceny usług o 3,5%.

Eksperci obawiają się pogorszenia sytuacji

Jak wyjaśnia Eurostat, jednym z głównych wskaźników ogólnego wzrostu cen jest tak zwana stopa bazowa, która nie wlicza do ogólnego poziomu stawek za energię i nieprzetworzoną żywność. Według tego pomiaru w maju inflacja wzrosła do poziomu 4,4% (w kwietniu - 3,9%).

Główny ekonomista Commerzbanku Jörg Krämer słusznie zauważył, że "obecnie mamy do czynienia z kolejnym nowym szczytem inflacji". Zwrócił również uwagę na fakt, że Europejski Bank Centralny "niepotrzebnie chce czekać do końca trzeciego kwartału z likwidacją ujemnych stóp procentowych". Jej prezes, Christine Lagarde niedawno ogłosiła, że władze monetarne do końca września planują zakończyć erę ujemnych stóp procentowych.

W odpowiedzi na silną inflację inne główne banki centralne (np. Fed) podjęły już decyzję o podniesieniu stóp procentowych. Eksperci są przekonani, że niebawem możemy być świadkami bezprecedensowych wydarzeń. 9 czerwca ma się odbyć posiedzenie w sprawie stóp procentowych, podczas którego Europejski Bank Centralny zdecyduje się zakończyć zakupy obligacji. Następnie ma podnieść stopy procentowe od lipca, co byłoby pierwszą taką sytuacją od 2011 roku.

Źródło: spiegel.de / Zdjęcie: depositphotos.com, autor: wawritto

Szukasz więcej informacji?
Zobacz więcej osóbJeśli chcesz dołączyć do społeczności MyPolacy.de i wejść w interakcję z innymi użytkownikami,
nie czekaj ani minuty.
Zaloguj sięZarejestruj się