Spór o uchodźców dzieli niemiecki świat polityki
Bawarczycy postanowili zaostrzyć przepisy prawne względem obcokrajowców. Z takiej decyzji nie będą zadowoleni imigranci m.in. z Kosowa, Albanii i Czarnogóry.
Obywatele tych państw bardzo często dostają się do Niemiec nielegalnie, dlatego premier Bawarii – Horst Seehofer (CSU) zaproponował, by dla mieszkańców tzw. niebezpiecznych krajów bałkańskich wybudować przy niemieckiej granicy dwa ośrodki, do których będą trafiali potencjalnie niebezpieczni uchodźcy.
W placówkach imigranci spędzą kilka dni (maksymalnie tydzień), bo tyle będzie potrzebował rząd na przyznanie im azylu politycznego (obecnie średni czas rozpatrywania wniosków o azyl wynosi pięć miesięcy). W przypadku, gdy odpowiedź niemieckiego rządu będzie negatywna, osoba, której odmówiono możliwości legalnego pobytu na terenie Niemiec zostanie natychmiast deportowana.
Pomysł Seehofera spotkał się z lawiną krytyki ze strony innych polityków. Wiceprzewodniczący SPD Ralf Stegner zarzucił premierowi Bawarii populizm i dodał, że takie wypowiedzi mogą jedynie doprowadzić do wzrostu incydentów ksenofobicznych wśród społeczeństwa, które mogą mieć przełożenie m.in. na większą liczbę ataków na ośrodki dla uchodźców.
Słowa krytyki względem Seehofera padły także z ust ministra sprawiedliwości – Heiko Maasa (SPD), który zaznaczył, że pomysł premiera Bawarii może stać się powodem do niepotrzebnej dyskusji wśród dziennikarzy i społeczeństwa. Maas dodał, że należy dążyć do poprawy relacji niemieckiego społeczeństwa z uchodźcami, a nie robić coś przeciwnego.
W ostatnim czasie w niemieckich miastach wzrosła liczba wniosków o azyl składanych przez imigrantów z zachodnich regionów Półwyspu Bałkańskiego, w wielu przypadkach składane wnioski są bezzasadne (bo jak się okazuje bieda czy chęć podjęcia pracy w Niemczech nie są żadnymi powodami), a pracownicy Federalnego Urzędu ds. Migracji i Uchodźców (BMF) tracą czas na ich rozpatrywanie, zamiast zając się rozpatrywaniem wniosków przybyszów z regionów kryzysowych – Syrii, Iraku czy Erytrei.
Jak zapewnia dyrektor BMF ta sytuacja ma ulec zmianie już od przyszłego miesiąca (sierpnia) wtedy to urząd otrzyma dodatkowe uprawnienia: Osoby ubiegające się o azyl, które przedstawią nieuzasadniony wniosek otrzymają zakaz ponownego wjazdu na obszar Schengen i zakaz pobytu w Niemczech – wyjaśnia dyrektor.
Świadczenia, jakie Niemcy przewidują dla osób ubiegających się o azyl, patrząc z punktu widzenia uchodźcy, są atrakcyjne. Każdy imigrant, który otrzyma prawo do legalnego pobytu na terenie Niemiec będzie otrzymywał od państwa „kieszonkowe” w wysokości 143 euro na osobę.