Strach przed islamem
"Większość Niemców nie widzi prawie żadnej pozytywnej strony w islamie" - powiedział w wywiadzie dla "Die Zeit" socjolog religii Detlef Pollack z uniwersytetu w Münster. W porównaniu z Francją, Holandią czy Danią Niemcy są mniej tolerancyjni i sztywniejsi jeśli chodzi o zrozumienie dla obcych religii. Nie mają ochoty na stawianie religii muzułmańskiej na równie z tradycją judeochrześcijańską. 72,2% Niemców z zachodnich landów i 70,5% ze wschodnich utożsamia islam z fanatyzmem, wskazując na potencjał konfliktogenny. Zaledwie 28,4% mieszkańców zachodnich landów i 19,5% ze wschodnich jest zdania, że muzułmanie powinni mieć prawo budowania meczetów i minaretów w Niemczech. Tymczasem prawo takie przyznaje muzułmanom 55,5% Duńczyków, 65,6% Francuzów, 67,1% Holendrów i aż 73,5% Portugalczyków.
Tymczasem z badań przeprowadzonych wśród absolwentów niemieckich uczelni pochodzenia tureckiego wynika, że ponad jedna trzecia ma zamiar w najbliższych latach opuścić Niemcy, tyle samo jest przekonanych, ze zrobi to w dalszej przyszłości. Zdecydowanie widać odwrócenie trendów emigracyjnych; rośnie liczba osób na stałe wyjeżdżających z Niemiec: część wraca do Turcji na emeryturę, wśród młodych znaczącą rolę odgrywa dyskryminacja. Tureckie pochodzenie to poważna przeszkoda w karierze zawodowej, bez względu na wykształcenie i stopień integracji.