„Szybcy i wściekli” na ulicach Berlina
Pierwszego lutego bieżącego roku na skrzyżowaniu Tauentzienstraße z Nürnbergerstraße w Berlinie, w wyniku nielegalnego wyścigu samochodowego zginął 69-letni emeryt. Jak relacjonowała policja, jeden z uczestników wyścigu przejechał na czerwonym świetle i z ogromną prędkością uderzył w jeepa ofiary. Świadkowie tamtego wydarzenia mówili o ulicy, która wyglądem przypominała pobojowisko.
Po tych wydarzeniach berlińska policja podjęła decyzję o zwiększeniu ilości nocnych patroli ulicznych, a także zaostrzeniu przepisów prawnych względem uczestników nielegalnych wyścigów. Na efekty działań funkcjonariuszy nie trzeba było długo czekać…
W pierwszy piątek sierpnia patrol policji zatrzymał dwóch uczestników nielegalnego wyścigu. Kierowcę samochodu osobowego i motocyklistę.
Szef policji w Berlinie informuje, że kierowcy sami wpadli w sidła policyjnego patrolu, który na Karl-Marx-Allee prowadził rutynową kontrolę prędkości. Z pomiaru urządzenia wynikało, że kierowca samochodu osobowego marki BMW poruszał się z prędkością 130 km/h.
Obaj kierowcy za udział w nielegalnych wyścigach zostali ukarani karą grzywny w wysokości 400 euro oraz dwoma punktami karnymi. Dodatkowo kierowca BMW na miesiąc może zapomnieć o prowadzeniu jakiegokolwiek pojazdu. Policja zarekwirowała jego prawo jazdy oraz samochód, który odholowała na policyjny parking. Jakby tego było mało, 22-latek miał na swoim koncie niezapłacony mandat. Po uregulowaniu długu kierowca oddalił się z miejsca zdarzenia… na piechotę.
Michalina Rosner
Źródło: berliner-zeitung.de, berlin.de
Zdjęcie: pixabay.com/en/lamborghini-brno-racing-car-618357, autor: jingoba