Tam gdzie zaczęła się epidemia, koronawirus powrócił. Chcą testować 11 mln ludzi
Wraz z kolejnym pojawieniem się przypadków koronawirusa w Wuhan, władze Chin postanowiły przetestować wszystkich jego mieszkańców pod kątem zakażenia.Jak podały lokalne media w Wuhan, całkowity czas pomiaru wyniesie 10 dni. Testy rozpoczęły się w środę i zakończą się 20 maja. Przejdzie je w sumie 11 mln osób (liczba ludności w Wuhan wg. Wikipedii: 11.08 miliona). Celem nowego rozporządzenia jest znalezienie właściwych źródeł zakażenia.
Wuhan jest uważane za pierwsze ognisko koronowirusa na świecie. Ostatnio zgłoszono w nim 6 nowych przypadków. To pierwsze zakażenia w tym mieście od 3 kwietnia. W mieście od niedawna znoszone są kolejne obostrzenia, w tym także godzina policyjna. Coraz częściej mówi się jednak o nadejściu drugiej fali koronawirusa.
Druga fala zakażeń koronawirusa na świecie jesienią?
Immunolog i doradca rządu USA, Anthony Fauci, ostrzega przed zbyt szybkim odmrażaniem gospodarki na świecie i w samych Stanach Zjednoczonych. – Może to mieć naprawdę poważne konsekwencje – mówi lekarz. Tylko w tym kraju odnotowano blisko 1,5 miliona przypadków oraz prawie 90 tys. zgonów. Amerykański immunolog stwierdził, że rzeczywista liczba ofiar jest jeszcze większa.
Przestrzegł on także przed drugą falą koronawirusa, która – jego zdaniem – nadejdzie jesienią. W swojej wypowiedzi podkreślił, że wirus sam z siebie nie zniknie i potrzebne są testy. Ze względu na kontakt z osobą zakażoną, Fauci poddał się kilka dni temu kwarantannie. Nie stwierdzono jednak u niego zakażenia.
> Aplikacja do śledzenia kontaktów w Niemczech nie wcześniej niż w połowie czerwca
Zdjęcie: unsplash.com, Macau Photo Agency
