To będzie prawdziwy przełom w niemieckiej motoryzacji!
„Jazda autonomiczna”, czyli bez udziału kierowcy, w Niemczech jest zabroniona, ale minister komunikacji Alexander Dobrindt zamierza położyć temu kres. W tym celu powołał już specjalny sztab przedstawicieli nauki, przemysłu i polityki. Zgromadzenie ma prowadzić burzliwe narady na temat wprowadzenia na niemieckie drogi publiczne samochodów w pełni zautomatyzowanych. Minister transportu jest zdania, że Niemcy, jako kraj rozwijający się powinien pójść o krok dalej i być inspiracją dla innych państw do wprowadzania radykalnych zmian.
Do testowania zautomatyzowanych samochodów minister komunikacji chce wydzielić odcinek autostrady A9.
Podobno chęć współpracy wykazały: BMW, Audi, Volkswagen. Producenci marek już testują swoje prototypy w Stanach Zjednoczonych.
Na niemieckie rynki autonomiczne samochody mają wejść nie wcześniej niż w 2020 roku, konieczne jest jeszcze stworzenie pilota, który będzie sterował samochodem, dokonując manewru zmiany pasa ruchu, wymijania i wyprzedzania.
Już teraz pojawiają się pytania, kto będzie ponosił odpowiedzialność w razie wypadku komunikacyjnego? Kierowca? Producent?
Jak widać istnieje jeszcze wiele luk prawnych i technicznych, ale do 2020 roku jest jeszcze czas!