Tylko jeden arabski kraj ma tak dużo udziałów w wielu kluczowych, niemieckich firmach
Tegoroczne mistrzostwa świata w piłce nożnej stały się podstawą do tego, aby przeanalizować wpływ Kataru na działalność niemieckich firm. Jak się okazuje, jest on znacznie większy, niż w przypadku Chin, które jak dotąd były uważane za największego udziałowca na niemieckim rynku.W ostatnich tygodniach pojawiło się mnóstwo głosów niezadowolenia na temat coraz odważniejszego przejmowania udziałów w porcie w Hamburgu przez chińską stronę. Jak się jednak okazuje, większy wpływ na niemiecką gospodarkę ma Katar, który od lat skupuje duże niemieckie firmy bez większego rozgłosu. Eksperci twierdzą jednak, że władze arabskiego kraju mają inne cele niż przedstawiciel Azji.
Katar ma coraz większe udziały w niemieckich firmach
Katar zbudował swoją potęgę na światowym rynku dzięki zakrojonemu na szeroką skalę eksportowi ropy i gazu. Zdobyte środki inwestuje w projekty budowlane, a część z nich wpływa również do państwowego funduszu majątkowego Qatar Investment Authority i jego spółek zależnych. Co najciekawsze, jego roczny budżet (445 mld dolarów) jest niemal taki sam, ile wynoszą roczne wydatki rządu federalnego Niemiec (560 mld dolarów).
Katarczycy zainwestowali już w wiele uznanych na całym świecie marek. Chodzi między innymi o amerykańską firmę jubilerską Tiffany czy francuski klub piłkarski Paris Saint Germain. Ponadto mają znaczne udziały w niemieckiej marce Porsche, koncernie RWE, firmie spedycyjnej Hapag-Lloyd, Deutsche Banku czy Siemensie.
Z jednej strony mogłoby się wydawać, że udziały Kataru w niemieckich firmach nie są zbyt okazałe - w RWE wynoszą 9%, w Volkswagenie 11%, a w Porsche 5%. Jeśli jednak spojrzeć na strukturę akcjonariatu spółek, wyłania się inny obraz. Biorąc pod uwagę liczbę akcji Volkswagena, Katar posiada ich niemal tyle samo, co Dolna Saksonia i ustępuje jedynie Porsche Automobil Holding. Pozostałe akcje firmy są dystrybuowane wśród inwestorów instytucjonalnych w Niemczech i za granicą.
Podobnie przedstawia się sytuacja w przypadku koncernu RWE. Katarska strona niebawem stanie się jego największym inwestorem, o ile jej warta 2,5 miliarda euro inwestycja zostanie przekształcona w Holding. W firmie Hapag-Lloyd Katar jest z kolei czwartym co do wielkości akcjonariuszem.
Katar wciąż będzie poszerzał swoją pozycję w Niemczech
Eksperci uspokajają i twierdzą, że nie ma podstaw do tego, aby Katar miał nadużywać swojej władzy w Niemczech. Ekspert ds. Kataru, Mathias Brüggmann twierdzi, że władze arabskiego kraju mają dwa cele: chcą w dłuższej perspektywie przygotować się na świat bez ropy i gazu, a także dbają o swoje bezpieczeństwo, planując w ten sposób uzyskanie poparcia ze strony Waszyngtonu, Paryża czy Londynu.
Szacuje się, że w przyszłości wpływy Kataru w niemieckich firmach będą jeszcze większe. Przez jakiś czas Katar będzie gromadził środki dzięki rezerwom ropy i gazu, a część z tych finansów z pewnością będzie inwestował w Niemczech.
Bądź z nami na bieżąco! Obserwuj MyPolacy.de na Facebooku i Twitterze.
Masz temat który może nas zainteresować lub chcesz się podzielić z nami informacjami? Napisz do nas maila na adres redakcja@mypolacy.de
Źródło: focus.de
Zdjęcie: Depositphotos.com
