Uchodźcy pojadą na igrzyska olimpijskie do Rio
W grudniu MKOI poinformował o trzech sportowcach - uchodźcach, którzy wypełnili wymagania stawiane przed zawodnikami chcącymi pokazać swoje umiejętności podczas igrzysk olimpijskich. Byli to: syryjski pływak trenujący na co dzień w Niemczech, judoka z Konga, który obecnie przebywa w Brazylii i zawodnik taekwondo, który ćwiczył w Belgii.
Problem tych sportowców polegał na tym, że do końca nie było wiadomo, czy znajdą się w grupie szczęśliwców lecących do Rio, bo ja tak, bez flagi, hymnu, reprezentacji…
MKOI długo debatował nad losem uchodźców – sportowców, aż w końcu podjął decyzję: Bez narodowej reprezentacji, bez flagi, bez narodowego hymnu – wszyscy będą mieli za to symbole igrzysk – oznajmił prezes MKOI, który zaznaczył, że gest ten ma świadczyć o tym, że także sport dotknięty jest skalą kryzysu migracyjnego.
Jeszcze nie wiadomo ilu uchodźców pojedzie do Brazylii walczyć o olimpijskie medale, ostateczna ich liczba zostanie podana po tym ilu spośród 43 sportowców uzyska olimpijskie minimum. Thomas Bach, przewodniczący MKOI Niemiec, a także złoty medalista w turnieju drużynowym we florecie z Montrealu sądzi, że liczba tych zawodników może wynieść od 5 do 10.
MKOI poinformował także, że uchodźcy z obozu Eleonas w Grecji wezmą udział w uroczystej sztafecie niosącej olimpijski ogień, a także będą uczestnikami ceremonii otwarcia imprezy.