Uważaj na to, co publikujesz w sieci!
Czy wyobrażacie sobie współczesny świat bez internetu i portali społecznościowych? Domyślam się Waszej odpowiedzi. W XXI wieku internet jest naszym „oknem na świat”, źródłem informacji, skarbnicą wiedzy, a portale internetowowe umożliwiają nam nawiązywanie nowych kontaktów, ale także utrzymywanie tych już zawartych.
Kiedyś ludzie zaczynali dzień od „łyku kawy” i lektury porannej prasy. Współcześnie? Też jest „łyk kawy” (często w biegu, bo jak zwykle jesteśmy spóźnieni), ale nie ma już czasu na lekturę gazety, za to w korku, czekając na pociąg czy tramwaj wyciągamy z kieszeni telefon z dostępem do internetu, przeglądamy newsy i oczywiście wchodzimy na Facebook’a (jeśli mamy konto, a kto dzisiaj go nie posiada?).
Dzięki Facebook’owi wiemy, co słychać u naszych znajomych, kto już wziął ślub, komu urodziło się dziecko, kto, gdzie spędził tegoroczne wakacje itd. Ludzie na portalach spłecznościowych informują o wszystkim (i to dosłownie), ale w wielu przypadkach nie zdają sobie sprawy z niebezpieczeństwa, które może im grozić…
Ludzką rzeczą jest chwalenie się, kto z nas tego nie robi? Chwalimy się awansem w pracy, kupnem nowego mieszkania, wycieczką, narodzinami dziecka…A skoro już przy dzieciach jesteśmy…
Niemieccy policjanci z Hagen (Nadrenia Północna-Westfalia) apelują do rodziców o rozważne zamieszczanie zdjęć swoich pociech na portalach społecznościowych. Wielu rodziców nie zdaje sobie sprawy z niebezpieczeństw, jakie może za sobą nieść publikacje zdjęć dziecka w internecie. Przecież nie wiemy, kto siedzi po drugiej stronie monitora… – ostrzegają funkcjonariusze i dodają, że zdjęcia dziecka są doskonałą „pożywką” dla pedofilów, którzy fotografie dzieci używają do własnych celów, ale także do dalszej publikacji.
Policjanci zdają sobie sprawę, że same słowa nie przekonają rodziców, dlatego na swoim profilu, na jednym z portali społecznościowych, zamieścili zdjęcie dziecka (prawdopodobnie płaczącego), z zakrytą twarzą, a pod nim wymowny podpis: Ja też mam swoją prywatność.
Apel policjantów dotarł do ponad 15 mln użytkowników i wywołał lawinę komentarzy. Jedni rodzice podzielali zdanie funkcjonariuszy: Jestem naprawdę zszokowana lekkomyślnością niektórych rodziców; W zupełności popieram. Jeszcze w ciąży, razem z mężem, postanowiliśmy, że nie będziemy publikować zdjęć naszego dziecka, o to samo poprosiliśmy naszych znajomych, bez wahania się zgodzili – czytamy w niektórych komentarzach.
Nie zabrakło także słów negatywnych i pełnych ironii: Droga Policjo, proszę się nie gniewać, ale czy to oznacza, że dzieci na plażach i kąpieliskach muszą chodzić zakryte? Przecież tam też mogą być pedofile. Absurd. lub: Dzieci są częścią społeczeństwa, dlaczego mają być ocenzurowane w intenrcie? – pytał jeden z użytkowników?
Ciekawi jesteśmy Waszego zdania na ten temat. Publikować zdjęcia dzieci na portalach społecznościowych czy nie?