Wassercent, czyli opłata za pobór wody. Gdzie jej nie ma?
Kolejny land ugiął się przed unijnymi wymogami środowiskowymi. Od 1 lipca 2026 roku Bawaria oficjalnie uruchomiła pobór tzw. „centa wodnego” znanego jako Wassercent. Tym samym już czternaście krajów związkowych obciąża mieszkańców dodatkową opłatą za korzystanie z wody. Dwa landy wciąż niczego nie doliczają.Czym jest „Wassercent” w Niemczech?
Wassercent to lokalna opłata za pobieranie wody ze źródeł podziemnych i powierzchniowych. Dla lepszego zrozumienia mechanizmu jej naliczana, ważne są trzy, istotne fakty:
- Brak osobnej pozycji: Kwota jest ukryta bezpośrednio w cenie metra sześciennego u lokalnego dostawcy (Wasserversorger).
- Roczne rozliczenie: Podwyżka odczuwalna jest raz w roku podczas zamykania bilansu zużycia mediów (Abrechnung).
- Sztywne reguły dla osób prywatnych: Liczy się każdy litr wskazany przez wodomierz.
Opłata za pobór wody w Niemczech: W których landach jest, a gdzie jej nie ma?
W 14 z 16 krajów związkowych występuje opłata za pobór wody. Każdy land ustala ją indywidualnie. Według najnowszej analizy Związku Przedsiębiorstw Komunalnych są one następujące:
- Berlin: 31 centów
- Hamburg: 19,6 centa
- Niedersachsen: 17 centów
- Schleswig-Holstein: 14,9 centa
- Saarland: 13 centów
- Baden-Württemberg: 10 centów
- Bayern: 10 centów (nowe przepisy od lipca 2026)
- Brandenburg: 10 centów
- Mecklenburg-Vorpommern: 10 centów
- Bremen: 7,5 centa
- Rheinland-Pfalz: 6 centów
- Sachsen: 5,6 centa
- Nordrhein-Westfalen: 5 centów
- Sachsen-Anhalt: 5 centów
Hessen i Thüringen są jedynymi landami, które nie pobierają opłaty "Wassercent" za pobór wody od firm wodociągowych.
💡 Przykład: czteroosobowa rodzina z Saksonii z powodu “Wassercent” wyda więcej w ciągu roku na wodę o 10 euro. Mieszkańcy Berlina przy identycznym zużyciu ok. 175 m3 muszą zapłacić około 54 euro, a w Bawarii będzie to w granicach 18 euro.
Zobacz także 👉 Ile kosztuje metr sześcienny (m3) wody? Ceny w Niemczech w 2026 roku
Kto płaci mniej za pobór wody w Niemczech?
Oficjalnym celem “Wassercent” jest ratowanie ekosystemów i modernizacja sieci wodociągowych. W praktyce organizacje konsumenckie oraz branżowe (w tym BDEW) wytykają pewne luki w prawie, co powoduje że niektórzy płacą mniej w porównaniu do normalnych konsumentów.
Przykładowo w rolnictwie i przemyśle ciężkim występują zwolnienia z opłat lub ulgi. W Dolnej Saksonii rolnik płaci za metr sześcienny 1,6 centa, a zwykła osoba aż 17 centów. Z kolei najwięksi gracze komercyjni rozliczają się na bazie tzw. "zasady zaufania" – płacą ryczałt od deklarowanego limitu, a nie od realnego zużycia.
Warto wiedzieć: Tylko 8 z 14 landów gwarantuje ustawowo, że zebrane miliony pójdą na ekologię. W Hamburgu cała kwota z „centa wodnego” po prostu łata ogólną dziurę budżetową.
Planowanie wprowadzenie jednolitej opłaty dla wszystkich landów
Związek Przedsiębiorstw Komunalnych (VKU) wprost punktuje, że obecny system nie zmusza do oszczędzania tych, którzy marnują najwięcej (przemysłu). Rząd federalny chce to zmienić za pomocą Narodowej Strategii Wodnej. Plan zakłada likwidację landowych różnic i wprowadzenie jednego, sztywnego podatku w całych Niemczech. Eksperci szacują jednak, że z powodu oporu lokalnych polityków, centralna opłata za pobór wody wejdzie w życie nie wcześniej niż w 2030 roku.
🌟 To również może Cię zainteresować: Niemcy: Koszt prysznica i kąpieli w wannie w 2026 roku
Dziękujemy, za przeczytanie tego tekstu. Jeśli doceniasz publikowane przez nas treści, dodaj nas do preferowanych źródeł w Google.
Zdjęcie: Lazy_Bear – stock.adobe.com
